Boniek z apelem do Lewandowskiego, tego nie może zrobić. Stanowczy postulat
Coraz głośniej jest w ostatnich dniach wokół Roberta Lewandowskiego i jego sytuacji w Barcelonie. Napastnik w ostatnim czasie otrzymał ofertę przedłużenia umowy, lecz według medialnych doniesień ma być z niej niezadowolony. Jednym z powodów ma być jego zmiana roli w zespole i częstsze siedzenie na ławce rezerwowych. Zdaniem Zbigniewa Bońka zainteresowany nie może się na to obrazić.

Po wielu dyskusjach w mediach wśród dziennikarzy i ekspertów ws. przyszłości Roberta Lewandowskiego w końcu nastąpił przełom. Miał on otrzymać ofertę przedłużenia wygasającego z końcem sezonu kontraktu od Barcelony. Zdaniem dobrze poinformowanego w piłkarskim świecie Fabrizio Romano miał on jednak odrzucić propozycję.
Wiele mówi się, że powodem miały być niezadowalające go warunki. Pojawiają się także wieści, że "Lewemu" nie podoba się jego rola w zespole. W końcu w ostatnim czasie rola Polaka w ekipie Hansiego Flicka uległa zmianie i przestał on już otrzymywać satysfakcjonującej liczby minut.
Co więcej, po długim okresie posuchy od trafienia do siatki odblokował się jego rywal do gry - Ferran Torres. Hiszpan prezentuje się w ostatnim czasie bardzo dobrze i był jedną z najjaśniejszych postaci w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Głos w całej sprawie zabrał już Zbigniew Boniek.
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zdradził, czego nie może zrobić jeden z najlepszych napastników w historii.
Boniek z apelem do Lewandowskiego. "Nie może tego zrobić"
70-latek przyznał w rozmowie z Polsatem Sport, że Lewandowski musi zaakceptować role zmiennika i nie może z tego powodu się obrażać. Do tego nawiązał do spotkania z Atletico Madryt, które Polak zaczął na ławce - pomimo bycia w pełnym zdrowiu. Jego zdaniem, jeśli Flick na niego nie stawia w tak ważnym meczu, to jest coś na rzeczy.
- Trzeba sobie jasno powiedzieć i Robert nie może się tego wstydzić, nie może się na to obrażać: Lewandowski w Barcelonie jest dzisiaj rezerwowym zawodnikiem, jeśli wszyscy są do dyspozycji trenera Flicka, a przecież jeszcze nie było Raphinhi. Czyli w tak ważnym meczu zdrowy Robert Lewandowski nie wychodzi od pierwszej minuty na boisko! Coś to znaczy - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport.
Na siedem kolejek przed końcem sezonu LaLiga FC Barcelona ma dziewięć "oczek" przewagi nad drugim Realem Madryt i jest na najlepszej drodze, by drugi raz z rzędu wywalczyć mistrzostwo kraju.
Najbliższy mecz drużyna Hansiego Flicka rozegra w środę 22 kwietnia. Będzie to starcie z Celtą Vigo w ramach 32. serii gier ligowych rozgrywek. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 21:30.















