"Boli". Przejmujący wpis Lewandowskiego po odpadnięciu Barcelony
FC Barcelona podjęła rękawicę po porażce 0:2 u siebie i na wyjeździe stworzyła niesamowity spektakl z Atletico Madryt. Ostatecznie zwycięstwo 2:1 to było za mało na awans do półfinału Ligi Mistrzów. Po odpadnięciu z rozgrywek Robert Lewandowski nie czekał zbyt długo i około północy zamieścił wpis na Instagramie.

W trudnej sytuacji na rewanżowy mecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów przyjechała do Madrytu FC Barcelona. Na własnym stadionie podopieczni Hansiego Flicka niespodziewanie przegrali z Atletico 0:2.
Tym samym było niemal pewne, że przyjezdni od początku wtorkowego rewanżu ruszą do odrabiania strat. Taki scenariusz się ziścił, a piłkarze Barcelony przypominali wygłodniałe wilki.
Imponujące wejście w mecz miał przede wszystkim Ferran Torres. To właśnie na niego Flick postawił od pierwszego gwizdka sędziego, a Hiszpan odwdzięczył się trenerowi i zespołowi golem oraz asystą. Nie minęło nawet 25 minut rewanżu, a Barcelona prowadziła już 2:0 i odrobiła straty z pierwszego meczu.
Rozgrzane głowy piłkarzy i kibiców "Dumy Katalonii" zawodnicy Atletico Madryt schłodzili jednak szybko. W 31. minucie Ademola Lookman strzelił gola kontaktowego dla gospodarzy i znów to podopieczni Diego Simeone byli bliżej półfinału Ligi Mistrzów.
Po takim początku meczu wydawało się, że kolejne gole dla jednej albo drugiej drużyny są tylko kwestią czasu. Nic z tego. Co prawda emocji nie brakowało do ostatniego gwizdka sędziego, ale więcej bramek kibice już nie zobaczyli. Barcelona wygrała rewanż 2:1, ale w dwumeczu przegrała 2:3 i odpadła z rozgrywek na etapie ćwierćfinału.
Liga Mistrzów. Odpadnięcie Barcelony. Przejmujący wpis Lewandowskiego
Długo ze skomentowaniem bolesnego wieczora nie czekał Robert Lewandowski. Polak wszedł na boisko w drugiej połowie, ale nie strzelił gola i nie odmienił losów meczu. W przejmującym pomeczowy wpisie doświadczony napastnik zwrócił się do kibiców.
"Wierzyliśmy. Walczyliśmy. Daliśmy z siebie wszystko, co mogliśmy. To nie jest zakończenie o którym marzyliśmy i boli nas bardziej niż mogą to wyrazić słowa. Dziękujemy za wasze wsparcie, culers" - napisał Lewandowski, a jego wpis przez 7 godzin zyskał ponad pół miliona polubień.















