Reklama

Reklama

Bayern wysłał sygnał „Lewemu”. Mają problem!

Kurczy się lista zawodników, którzy mogliby zastąpić Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium. Bawarczycy liczą jednak, że zatrudnienie Sadio Mane będzie dla Polaka sygnałem, że warto zostać na Allianz Arenie.

Można uznać, że Mane jest już piłkarzem Bayernu, ponieważ wszystkie najważniejsze dokumenty zostały podpisane i prawdopodobnie dziś sprawa zostanie sfinalizowana. Oficjalna prezentacja Senegalczyka ma się odbyć środę i będzie to wydarzenie, jak na gwiazdę przystało. 

Były gracz Liverpoolu ma zostać zaprezentowany na Allianz Arenie w obecności kibiców, a na takim rozwiązaniu zależało władzom Bayernu. Dlaczego? Ponieważ chcą wysłać w świat jasny sygnał, że w Bawarii budowana jest ekipa, która w najbliższym sezonie poważnie myśli o wygraniu Ligi Mistrzów.

Reklama

"Lewy" postawi na swoim? "Decyzja należy do Roberta"

Taki przekaz ma iść w świat, ale ma trafić także w najbliższe otoczenie, czyli do... Roberta Lewandowskiego. Niemieckie media podają, że poprzednim transferami (pozyskanie z Ajaksu Amsterdam utalentowanych Ryana Gravenbercha oraz Noussairego Mazraouiego), ale przede wszystkim zakupem z Liverpoolu Mane Bawarczycy chcą przekonać także Polaka do zmiany decyzji i zrezygnowania z Barcelony na rzecz Bayernu. Dlatego też podkreślają, że przyjście Manu nie jest odpowiedzią na ewentualne odejście "Lewego", ale wzmocnieniem ofensywy.

Szczególnie że Bayernowi powoli kurczy się lista z zawodnikami, którzy mogliby zastąpić Polaka.

Bayern Monachium. Kto za Roberta Lewandowskiego?

W tym oknie transferowym najczęściej w kontekście transferu do Bayernu mówiło się o Saszy Kalajdziciu z VfB Stuttgart. Austriak podkreśla jednak, że do transferu się nie pali, a zanim podejmie decyzję, musi sobie dokładanie wszystko przemyśleć. Nowego klubu nie zamierza bowiem wybierać ze względu na markę czy pieniądze, ale na perspektywę rozwoju.

Oddala się również opcja pozyskania z Ajaksu Sebastiana Hallera. Bawarczycy byli zainteresowani 27-letnim napastnikiem, ale znacznie konkretniejsza na razie jest Borussia Dortmund, który już złożyła za niego ofertę i oficjalnie rozpoczęła negocjacje z mistrzami Holandii.

Jest już niemal pewne, że do Monachium nie trafi także Romelu Lukaku. Był przewidywany jako opcja do zastąpienia Lewandowskiego, ale za Belga należałoby słono zapłacić, poza tym on sam woli wrócić do Interu Mediolan i właśnie taki transfer jest obecnie przygotowywany.

Tymczasem Bayern podjął kolejną próbę zatrzymania Lewandowskiego, a do spotkania dyrektora klubu Hasana Salihamidzicia z Polakiem i jego agentem miało dojść na Majorce.

PJ


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL