Barcelona zadecydowała. Będzie głośne rozstanie, Lewandowski już wie. Flick dokonał wyboru
W Barcelonie z niecierpliwością czekają, aż klub będzie mógł wydawać duże pieniądze na rynku transferowym i tym samym będzie mógł solidnie wzmocnić kadrę. Hiszpańskie media sugerują, że Blaugrana już w najbliższym okienku transferowym będzie mogła pozwolić sobie na "szaleństwo". Dlatego dyrektor sportowy i szkoleniowiec klubu mają mieć już ułożony plan na najbliższe miesiące. Ten przewiduje kilka głośnych rozstań.

Najmłodsi kibice aktualnych mistrzów Hiszpanii mogą nie pamiętać czasów, kiedy ich klub wydawał setki milionów euro na rynku transferowym. Kryzys finansowy za Dumą Katalonii ciągnie się od wielu lat i spowodowało to oszczędności na wielu polach. Przede wszystkim w proponowanych zawodnikom pensjach oraz kwotom wydawanych na nowych piłkarzy. Jednak już niebawem wszystko ma wrócić do normalności. A co za tym idzie, na Camp Nou mają trafić głośne nazwiska.
A przynajmniej tak twierdzi hiszpański "Sport". A artykule autorstwa Lluisa Miguelsanza można przeczytać, że w Barcelonie panuje przekonanie, iż przed letnim okienkiem transferowym uda się wrócić do zasady 1:1, a więc klub nie będzie miał ograniczeń w wynagrodzeniach piłkarzy oraz w kwotach wydawanych na rynku transferowym. Jednak żeby nie było zbyt pięknie, Blaugrana musi przyjrzeć się swojej obecnej sytuacji kadrowej.
Lewandowski musi zrezygnować z wysokiej pensji. To warunek pozostania w Barcelonie
W artykule możemy przeczytać, że Barcelona będzie chciała rozwiązać kwestie przede wszystkim dwóch piłkarzy: Marca-Andre ter Stegena i Ansu Fatiego. Obaj mają wysokie kontrakty i zwolnienie pieniędzy z tych umów pozwoliłoby na jeszcze większą swobodę w najbliższych miesiącach. Znaki zapytania wciąż stoją przy Robercie Lewandowskim, którego kontrakt kończy się wraz z zakończeniem trwającego sezonu.
"Sport" twierdzi, że warunkiem koniecznym do ewentualnego pozostania Polaka w Blaugranie jest znaczne obniżenie pensji, o czym zawodnik ma już wiedzieć od pewnego czasu. "Jeśli chce zostać, musiałby znacząco obniżyć swoje wynagrodzenie. Na dziś wydaje się, że bliżej mu do odejścia niż pozostania - ze względu na wiek i mniejszą liczbę minut na boisku" - możemy przeczytać w artykule. Ma też dojść do dwóch transferów wychodzących.
W tym momencie nie ujawniono nazwisk, które mają być na wylocie z Barcelony, ale chodzi o piłkarzy, którzy grają mniej i dotyczy pozycji, gdzie Hansi Flick ma mieć więcej alternatyw. Cały plan na najbliższe miesiące ma być już opracowany i powstał w porozumieniu Deco z niemieckim szkoleniowcem. Priorytetem Barcelony są dwie pozycje - napastnik oraz środkowy obrońca. Plan ma być wdrożony w życie po wyborach na sternika klubu, które odbędą się 15 marca.
Zobacz również:
















