Barcelona rozbija rywala, ale co z Lewandowskim. Polak zrównany z ziemią. Naprawdę to napisali
FC Barcelona w 28. kolejce musiała odpowiedzieć na triumf Realu Madryt. Zrobiła to z przytupem. "Duma Katalonii" mierzyła się na Camp Nou z Sevillą, z którą przegrała w rundzie jesiennej. Tym razem takiej obawy nie było. Drużyna gospodarzy z Lewandowskim w składzie pokonała rywali 5:2, ale Polak, delikatnie mówiąc, za bardzo nie pomógł.

Robert Lewandowski wciaż walczy o nowy kontrakt w zespole FC Barcelona. Joan Laporta dość otwarcie przyznaje, że chciałby pozostania Polaka w klubie, ale ostateczna decyzja należeć będzie do Deco. Z kolei poziom, jaki prezentuje w ostatnich tygodniach kapitan reprezentacji Polski z pewnością budzi wątpliwości.
"Lewy" słabo zagrał w środku tygodnia w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle United, ale zmiana Ferrana Torresa była prawdopodobnie jeszcze gorsza. W związku z tym Lewandowski dostał kolejną szansę - w 28. kolejce La Liga z Sevillą na Camp Nou. Barcelona była wyraźnym faworytem rywalizacji.
Lewandowski na ustach Hiszpanów. Nie mieli złudzeń
Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka wywiązał się z tej roli wzorowo. Barcelona wygrała 5:2, ale występ Lewandowskiego ponownie był bardzo daleki od ideału i to raczej dość łagodne określenie. Bardziej dosadnie występ kapitana reprezentacji Polski ocenili hiszpańscy dziennikarze.
Kataloński "Sport" ocenił występ Lewandowskiego na szóstkę w dziesięciostopniowej skali. To najniższa nota w zespole. "Próbował, stwarzał sobie przestrzeń i szukał okazji do strzelenia gola, ale po prostu nie mógł znaleźć nagrody. Ona nadejdzie. Narzekał na maskę po strzeleniu głową, które minęło bramkę. Pozwolił piłce minąć się przy bramce Cancelo" - czytamy w uzasadnieniu.
"Kilka razy był na spalonym z powodu nieuwagi, raz strzelił wysoko nad poprzeczką i strzelił obok bramki przy najlepszej okazji. Maska mu nie służy" - tak o występie kapitana reprezentacji Polski pisali dziennikarze "Mundo Deportivo" jeszcze w przerwie niedzielnego meczu na Camp Nou. Dla "Lewego" był to trzeci z rzędu mecz bez gola.











