Barcelona publikuje wideo. Lewandowski wszystkiemu zaprzecza. Koronny dowód
Ledwie przed czterema dniami podnoszono larum, że Robert Lewandowski wraca do gry zbyt wcześnie. Pierwsze prognozy po zdiagnozowaniu kontuzji mięśniowej mówiły, że Polak będzie musiał pauzować minimum sześć tygodni. Tymczasem w meczowej kadrze Barcelony znalazł się już po 21 dniach. Czy to był dobry moment? Nagranie, jakie klub wrzucił właśnie do sieci, rozwiewa w tym temacie wszystkie wątpliwości.

Robert Lewandowski doznał kontuzji mięśniowej 12 października, w wyjazdowym meczu reprezentacji Polski z Litwą w eliminacjach MŚ. Dograł do ostatniego gwizdka, mimo że czuł w udzie dyskomfort. Nie brakowało głosów, że był to przejaw braku odpowiedzialności.
Pierwsza prognoza? Minimum sześć tygodni pauzy. To wykluczało udział kapitana w listopadowym zgrupowaniu kadry. Wydawało się, że z Holandią i Maltą na finiszu kwalifikacji zagramy bez najlepszego strzelca w dziejach drużyny narodowej.
Lewandowski wraca i imponuje formą na treningu. Barcelona chwali się nagraniem w sieci
Przewidywania sztabu medycznego Barcelony okazały się chybione. Zamiast półtoramiesięcznej kuracji "Lewy" potrzebował trzytygodniowego odpoczynku i dobrej pracy fizjoterapeutów. Wracał do pełni sił w błyskawicznym tempie.
W miniony weekend usiadł na ławce rezerwowych. Wszedł na ostatni kwadrans ligowej potyczki z Elche CF (3:1). Nie wpisał się jednak na listę strzelców. Podobnie było w środowej konfrontacji z Club Brugge (3:3) w Lidze Mistrzów. Tym razem pół godziny gry i... ponownie bez trafienia.
W obu spotkaniach Lewandowski nie poruszał się po boisku żwawo i nie stwarzał żadnego zagrożenia. Od razu podniosły się głosy, że po urazie wrócił jednak za wcześnie. Jak przekonywała część obserwatorów, miało się z tym wiązać ryzyko odnowienia kontuzji.
Polski snajper dosyć efektownie zaprzeczył karkołomnym tezom w trakcie czwartkowego treningu. Imponował świeżością, dynamiką i skutecznością strzelecką. Krótki film z zajęć Barcelona zamieściła w mediach społecznościowych (do obejrzenia poniżej).
Hiszpańskie media donoszą, że RL9 wróci do wyjściowego składu "Dumy Katalonii" już w najbliższą niedzielę. Tego dnia obrońcy tytułu zmierzą się w gościnie z Celtą Vigo (21:00). W tabeli La Liga zajmują obecnie drugą lokatę ze stratą pięciu punktów do liderującego Realu Madryt.













