Aż huczy od plotek. Komunikat prosto z Madrytu. Lewandowski w centrum akcji
W hiszpańskich mediach raz za razem huczy od plotek mówiących nie tylko o przyszłości Roberta Lewandowskiego, ale i możliwym zakontraktowaniu jego następcy na Camp Nou. Kolejna fala domysłów i doniesień rozlała się po Półwyspie Iberyjskim po wtorkowych meczach Ligi Mistrzów. Z Madrytu nadszedł bowiem komunikat jednego z głównych bohaterów transferowej sagi, łączącej go z FC Barcelona. A dziennikarze natychmiast wspomnieli o Lewandowskim, który także znajduje się w centrum wydarzeń.

Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę. We wczorajszych 4 meczach 1/8 finału padło aż 17 bramek. Największy wkład do tej puli wnieśli piłkarze Bayernu Monachium, którzy rozbili 6:1 Atalantę z Nicolą Zalewskim w składzie. Wynikiem 5:2 zakończyło się spotkanie Atletico Madryt z Tottenhamem, Liverpool przegrał 0:1 z Galatasaray, a FC Barcelona rzutem na taśmę wywalczyła wyjazdowy remis 1:1 z Newcastle United.
W pierwszym składzie "Dumy Katalonii" na St. James' Park wystąpił Robert Lewandowski, dla którego nie był to łatwy występ. Polak często musiał przepychać się z obrońcami rywali, niejednokrotnie operując z dala od bramki i nie mogąc liczyć na dogodne okazje po podaniach partnerów.
A w międzyczasie wciąż trwają dywagacje dotyczące przyszłości Roberta Lewandowskiego i obsady pozycji napastnika w FC Barcelona. - Oprócz lewonożnego środkowego obrońcy, Barca poszukuje na następny sezon także napastnika. W tej chwili nie podjęto żadnej decyzji w sprawie Roberta Lewandowskiego, którego kontrakt z klubem wygasa 30 czerwca, tuż przed ukończeniem przez niego 38 lat. Ferran Torres, który rozpoczął sezon od świetnej passy bramkowej, stracił jednak formę i jest daleki od swojego najlepszego poziomu - pisze po wtorkowym meczu kataloński "Sport". A robi to nie bez kozery.
FC Barcelona. Co z Lewandowskim? Alvarez reaguje na plotki
Nie milkną bowiem plotki łączące gwiazdora Atletico Madryt Juliana Alvareza z ewentualnym transferem na Camp Nou. A atmosferę podgrzały teraz wypowiedzi samego zainteresowanego, który został poproszony o komentarz w tej sprawie po dublecie ustrzelonym w starciu z Tottenhamem w stolicy Hiszpanii.
- Skąd mam wiedzieć, nie wiem... Być może tak, być może nie - tymi słowami, jak donosi dzienni "Sport", Argentyńczyk odpowiedział na pytanie dotyczące gwarancji gry w barwach "Los Colchoneros" w przyszłym sezonie.
Także "Mundo Deportivo" cytuje wypowiedź Juliana Alvareza, który odniósł się wprost do doniesień łączących go z Barceloną.
- Co mam powiedzieć? Nigdy nic nie powiedziałem. Takie rzeczy się mówi, a potem rozprzestrzeniają się lotem błyskawicy w mediach społecznościowych. Mówisz jedno i to generuje komentarze, ale ja nigdy nic nie powiedziałem. Oczywiście, jestem szczęśliwy w Atlético Madryt. Bardzo szczęśliwy, walczymy we wszystkich rozgrywkach. To prawda, że jesteśmy w tyle w tabeli La Liga, ale dobrze radzimy sobie w Lidze Mistrzów, a do tego dochodzi finał Pucharu Króla - przekazał argentyński snajper.
Czy to właśnie on zastąpi Roberta Lewandowskiego po jego ewentualnym odejściu? Ta transakcja nie byłaby łatwa do przeprowadzenia, ale na ten moment niczego nie można definitywnie wykluczyć.













