Alarmuje o buncie w Barcelonie wobec Lewandowskiego. Musi już odejść
Jan Tomaszewski wszczyna alarm w sprawie Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Z słów byłego bramkarza reprezentacji Polski wynika, że "Lewy" nie jest w klubie traktowany z należytym szacunkiem - i to zarówno przez trenera, jak i kolegów z drużyny. Wyjście z tej sytuacji ma być już tylko jedno. Wypowiada dosadny apel prosto do napastnika.

Już za nieco ponad dwa miesiące wygaśnie kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną. Czy strony zdecydują się na przedłużenie umowy? Z doniesień medialnych wynika, że taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny. Mówi się, że Polak otrzymał ofertę prolongaty, lecz na gorszych warunkach niż dotychczas. To miało go skłonić do rozglądania się za innymi piłkarskimi kierunkami.
Roger Torelló z Mundo Deportivo przekonuje, że "Duma Katalonii" wciąż jest dla "Lewego" priorytetem, lecz nie stanowi jedynego możliwego wyboru. "Rozważy jedną z licznych ofert, które ma na stole. Oprócz Chicago Fire z MLS i ligi saudyjskiej, najbardziej uporczywe jest zainteresowanie ze strony Serie A, a konkretnie dwóch wielkich klubów: Juventusu i Milanu" - czytamy.
Zdaniem Jana Tomaszewskiego Lewandowski jak najszybciej powinien opuścić katalońską ekipę. W dosadnych słowach tłumaczy, dlaczego. Dzieli się również własnymi spostrzeżeniami na temat tego, jak kapitan reprezentacji Polski ma być traktowany w klubie.
Lewandowski lada chwila opuści Barcelonę? Tomaszewski apeluje
Jan Tomaszewski otwarcie krytykuje Hansiego Flicka i przekonuje, że to jego decyzje doprowadziły do porażki z Atletico Madryt i pożegnania się Barcelony z Ligą Mistrzów. Twierdzi, że ruchy niemieckiego szkoleniowca uderzają w Roberta Lewandowskiego. W jego ocenie "Lewy" jest w klubie lekceważony i nie może liczyć nawet na kolegów z drużyny, którzy - jak uważa - celowo nie podają mu piłki podczas meczów.
Z tego względu polski napastnik powinien opuścić zespół. "Myśmy apelowali już 3-4 miesiące temu. Robert, postąp jak mężczyzna. Ty nie jesteś byle kim. Jesteś najsławniejszym Polakiem w historii, a pozwalasz na to, żeby cię tak traktowano" - mówi Tomaszewski dla "Super Expressu".
Z jego słów wynika, że Lewandowski nie powinien przyjąć oferty Barcelony i dobrze byłoby, gdyby zmienił ekipę już w tym okienku transferowym. W innym wypadku następny sezon głównie przesiedzi na ławce rezerwowych. "Jak Robert teraz odejdzie, to niech ta Barcelona robi co chce i niech zdobywa to swoje mistrzostwo Hiszpanii. Jestem przekonany, że Robert, jeżeli będzie grał czy w MLS, czy w którejś innej drużynie, to będzie wykorzystany tak, jak na to zasłużył" - podsumowuje były bramkarz reprezentacji Polski.
Trudno w tej chwili przesądzić, jaki ruch wykona sam piłkarz. Podpytywany o to publicznie powiedział, że potrzebuje jeszcze czasu na zastanowienie. To by oznaczało, że istotnie żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Do końca bieżącego sezonu Barcelonie pozostało jeszcze do rozegrania siedem meczów: z Celtą (22 kwietnia, godzina 21.30), Getafe (25 kwietnia, 16.15), Osasuną (2 maja, 21.00), Realem Madryt (10 maja, 21.00), Deportivo Alaves (13 maja, 21.30), Realem Betis (17 maja) i Valencią (24 maja). Na ten moment "Duma Katalonii" lideruje w tabeli La Ligi z 79 punktami na koncie. Nad drugimi "Królewskimi" ma 9 "oczek" przewagi.













