Agent Lewandowskiego przyleciał do Barcelony, cel był jasny. To już oficjalne
Przyszłość Roberta Lewandowskiego w Barcelonie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Jego kontrakt wygasa już w czerwcu i choć pojawia się wiele plotek, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy sam "Lewy" chce zostać w stoilcy Katalonii. W ostatnich dniach w Barcelonie doszło do pilnego spotkania z agentem kapitana reprezentacji Polski - Pini Zahavim. Nie było ono bezowocne. Dość powiedzieć, że klamka zapadła, a decyzja jest już ostateczna.

Joan Laporta w trakcie kampanii prezydenckiej nie raz w rozmowach z mediami podkreślał, że chciałby pozostania Roberta Lewandowskiego. Gryzło się to nieco z brakiem jakichkolwiek działań "Dumy Katalonii" w kwestii przedłużenia umowy Polaka. Jak zaznaczył jednak działacz, jest to "sprawa pomiędzy Deco i Lewandowskim".
Z drugiej jednak strony z obozu "Lewego" zaczęły płynąć głosy, że on sam nie jest przekonany do pozostania. Można to było także wyczytać z jego słów dla "The Athletic".
Agent Lewandowskiego w Barcelonie. Tym razem nie chodziło o Polaka
Podczas gdy kibice wyczekują kolejnych komunikatów w tej sprawie, w Barcelonie w ostatnich dniach pojawił się agent Polaka - Pini Zahavi. "Mundo Deportivo" ujawniło, jaki był powód wizyty.
Zahavi przyleciał do stolicy Katalonii, aby wesprzeć w wyborach prezydenckich swojego przyjaciela - Joana Laportę. Zdaniem dziennikarzy spotkanie z 63-latkiem w tym wypadku nie miało na celu rozmów w sprawie przyszłości przedłużenia kontraktów Lewandowskiego, czy Hansiego Flicka, którego również reprezentuje.
Do takich negocjacji w najbliższej przyszłości jednak z pewnością dojdzie. FC Barcelona jest na tyle zadowolona z pracy niemieckiego szkoleniowca, że już teraz chce przedłużyć z nim kontrakt na lepszych warunkach. Trener wstrzymał jednak rozmowy, tłumacząc się chęcią skupienia na bieżącym sezonie.
Sam Lewandowski również wkrótce powinien zasiąć z Barceloną do negocjacji i jasno przedstawić swoje stanowisko. W końcu klub również potrzebuje wiedzieć, czy już teraz należy zintensyfikować działania mające na celu znalezienie nowego napastnika. A pieczę sprawować nad tym będzie wciąż Joan Laporta, który wygrał ponownie wybory prezydenckie.














