Afera z Lewandowskim, kapitan przerywa milczenie. Padły mocne słowa, wszyscy to usłyszeli
Z okazji polskiego Narodowego Święta Niepodległości Empire State Building rozświetliło się biało-czerwonymi barwami, a osobą, która pociągnęła a wajchę i uruchomiła cały mechanizm, był Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski poleciał tam jednak w dniu rozpoczęcia zgrupowania, przez co miał przegapić pierwszy trening. Wielu osobom w Polsce taka postawa napastnika się nie spodobała i wybuchła kolejna afera. Można było spodziewać się tego, że pytanie w tej sprawie pojawi się na konferencji prasowej z Lewandowskim w roli głównej.

Empire State Building to położony w sercu nowojorskiego Manhattanu wieżowiec - jedna z najbardziej znanych i charakterystycznych budowli świata.
Z okazji polskiego Narodowego Święta Niepodległości w 2025 roku Robert Lewandowski został pierwszym w historii Polakiem, który rozświetlił Empire State Building w biało-czerwone barwy.
- Jestem dumny, że jestem Polakiem, jestem dumny, że mogę reprezentować nasz kraj niezależnie od tego, gdzie się znajduję, niezależnie od tego, gdzie gram. Zawsze wiem o tym, że robię to dla naszej ojczyzny. (…) Powinniśmy wszyscy razem świętować naszą niezależność. Cieszmy się - mówił Lewandowski, który do Nowego Jorku udał się wraz ze swoją żoną Anną.
Niestety, ale ta historyczna i podniosła chwila wywołała kolejną aferę z Robertem Lewandowskim w roli głównej.
Tak się bowiem złożyło, że termin podświetlenia Empire State Building przez piłkarza zbiegł się z początkiem zgrupowania reprezentacji Polski. Z powodu tej delegacji kapitan opuścił pierwszy dzień i nie wziął udziału w treningu.
Lewandowski o swojej wizycie w Nowym Jorku: Warto było
Robert Lewandowski zgodnie z planem wziął jednak udział w konferencji prasowej i można było spodziewać się tego, że padną na niej pytania o wyprawę do Nowego Jorku.
- No poleciałem, byłem, wróciłem i jestem - zażartował na start Robert Lewandowski.
- Żartuję oczywiście. Powiem szczerze, że dla mnie to była wielka duma, jak parę miesięcy czy tygodni temu jak otrzymałem taką propozycję, to długo się nad tym nie zastanawiałem - odparł napastnik.
Lewandowski dodał, że jego zdaniem jest to wielka duma i sukces nie tylko dla niego, ale wszystkich Polaków i całej ojczyzny. - Tym bardziej jest mi miło, że to ja miałem ten zaszczyt - dodał.
- Warto było. Choć powiem szczerze, że mało co robi na mnie tak ogromne wrażenie, to wszystko, co wydarzyło się w Nowym Jorku przez tych kilka godzin, zrobiło na mnie ogromne wrażenie - skwitował.
Na tej samej konferencji Lewandowski wyznał, że jest dumny z bycia Polakiem i z tego, jak kraj się rozwija i tego, jak jest bezpieczny.
Pod koniec pierwszej części konferencji Mateusz Miga z TVP Sport zapytał Roberta Lewandowskiego, co sądzi o tym, że w wyniku jego delegacji do Nowego Jorku wybuchła kolejna mała afera.
- To wynikało pewnie z braku informacji. Tylko że jak nie masz informacji, to czy powinieneś się wypowiadać? Nie chcę nikogo oceniać ani atakować. To też jest prawo dziennikarzy. Ja miałem takie wrażenie, że jak dziennikarz czegoś nie wie, to jest taki: "Jak to możliwe, że ja nie wiem, to coś muszę powiedzieć". No tak to wyglądało. Ja mam w swoim życiu tyle rzeczy fajnych, że nie muszę się przejmować takimi komentarzami - skwitował ostatecznie kapitan reprezentacji Polski.













