A jednak. Wielki zwrot ws. Lewandowskiego. Hiszpanie skontaktowali się z Barceloną. Klamka zapadła
Kontrakt 37-letniego Roberta Lewandowskiego z Barceloną wygasa wraz z końcem czerwca przyszłego sezonu. Nic dziwnego, że coraz częściej mówi się o odejściu Polaka oraz o znalezieniu jego następcy. Ostatnio jednego z kandydatów podał angielski "The Guardian". Hiszpańskie media szybko skontaktowały się z katalońskim klubem, który w odpowiedzi przekazał zaskakujące informacje dotyczące Lewandowskiego.

Robert Lewandowski jak wino: im starszy, tym lepszy. W niedzielę kapitan reprezentacji Polski udowodnił, że nie można jeszcze stawiać na nim krzyżyka. Podczas wyjazdowego meczu przeciwko Celcie Vigo 37-latek ustrzelił hat-tricka, czwartego w barwach FC Barcelony.
Dzięki temu jego drużyna triumfowała 4:2 i odrobiła dwa punkty do pierwszego w tabeli Realu Madryt. Hansi Flick postawił na Lewandowskiego w podstawowym składzie pierwszy raz od miesiąca. I z pewnością nie żałuje tej decyzji. Kto wie, być może są to jedne z ostatnich spotkań, w których oglądamy naszego rodaka w koszulce katalońskiego klubu.
Dwie minuty po północy Hiszpanie ogłosili ws. Lewandowskiego. Nadszedł komunikat. To już przesądzone
Jego umowa z Barceloną wygasa 30 czerwca 2026 roku. Na ten moment Robert Lewandowski nie doczekał się konkretnej oferty jej przedłużenia. Jeśli do końca roku nic się nie zmieni, w styczniu kapitan kadry Jana Urbana będzie mógł podpisać kontrakt z nowym pracodawcą i latem odejść z ekipy mistrzów Hiszpanii jako wolny agent.
Nie wiadomo, jak potoczy się przyszłość 37-latka. Zdaniem niektórych mediów Katalończycy rozglądają się już za jego następcą. Jednym z nich ma być ponoć... Harry Kane. Takie wieści w środę przekazał angielski dziennik "The Guardian". "Anglik obecnie jest gwiazdą Bayernu Monachium i mimo 32 lat 'na karku' nadal uchodzi za jednego z najlepszych napastników świata. Wielu powiedziałoby, że wręcz jest najlepszy, a suche fakty w postaci liczb broniłyby tej tezy" - analizował Kacper Dąderewicz z naszej redakcji.
Czy Kane faktycznie - drugi raz - mógłby zastąpić Roberta Lewandowskiego? Jak ustalili dziennikarze "Mundo Deportivo", na ten moment taki scenariusz jest niemożliwy.
Mundo Deportivo skontaktowało się z FC Barceloną w celu weryfikacji tych informacji, które zostały zdementowane
Co więcej, z odpowiedzi klubu wynika, że na ten moment temat następcy Polaka i nowego napastnika jest kompletnie pominięty. Być może oznacza to, że Barcelona będzie chciała odnowić umowę Lewandowskiego.
"Ponadto dodano, że na dzień dzisiejszy nie ma ani numeru 1, ani numeru 2 na hipotetycznej liście następców Lewandowskiego i że nie odbyły się żadne rozmowy z żadnym zawodnikiem, ani agentem w sprawie znalezienia następcy dla polskiego napastnika, którego kontrakt wygasa latem przyszłego roku" - czytamy.
W dalszej części katalońscy eksperci przyznali, że "Lewandowski ma dziś 37 lat, a Kane 32, więc gdyby ten plan się powiódł, Barcelona pozyskałaby drapieżnika w regionie, którego liczebność i prestiż dorównywałyby Lewandowskiemu", jednak wcześniej zdementowano taki ruch klubu. Doceniono jednocześnie samego Polaka.
"Lewandowski, który strzelił 108 bramek dla Barcelony, udowodnił swoimi występami, że jego transfer był pełnym sukcesem, pomimo debaty trzy lata temu na temat jego wieku" - odnotowano. W tym sezonie na koncie 37-latka po dwunastu rozegranych meczach widnieje siedem bramek.












![Real Madryt - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1LC6O6Q94QET-C401.webp)

