A jednak to prawda. Ludzie nie uwierzyli. Mama Lewandowskiego potwierdziła plotki
Transfer Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelona wiązał się z zaskakującą historią dotyczącej przepowiedni, którą niegdyś wygłosiła jego mama. O wszystkim opowiedział światu prezes Joan Laporta. Początkowo wiele osób nie dawało wiary w jego słowa. Ale potem Iwona Lewandowska potwierdziła, że nie są to plotki, a wszystko wydarzyło się naprawdę, podczas rodzinnej podróży do "Dumy Katalonii", która odbyła się już przeszło dwie dekady temu.

Swego czasu głośnym echem odbiła się zamieszczona w filmie "Lewandowski. Nieznany" scena z wigilijnego wieczoru w domu Lewandowskich z 1996 roku. Ojciec przyszłej gwiazdy futbolu - Krzysztof złożył wtedy swojemu synowi wyjątkowe z perspektywy czasu życzenia.
- A czego mi życzysz? Ja tobie życzę, żebyś grał w piłkę nożną w pierwszej lidze włoskiej, zarabiał super dużo pieniędzy, a na starość będziesz tatusia utrzymywał. Roberto Lewandowski. Najlepszy piłkarz w Europie. Jak tak dalej będziesz trenował, to tak będzie - mówił do młodego Roberta jego ukochany tata.
Jego prorocze słowa spełniły się tylko częściowo, bo choć "Lewy" był przez pewien czas numerem jeden w skali nie tylko Europy, ale i całego świata, inkasując przy tym ogromne apanaże, nigdy dotąd nie zagrał w Serie A, a Krzysztof Lewandowski nie mógł oglądać wzrostu jego kosmicznej kariery.
Co ciekawe, wróżbę dotyczącą przyszłej kariery Roberta Lewandowskiego wypowiedziała niegdyś także jego mama Iwona. I był to strzał trafiony w stu procentach.
FC Barcelona. Mama Roberta Lewandowskiego "przepowiadała" jego transfer
Temat ten pojawił się w obiegu medialnym przy okazji prezentacji reprezentanta Polski w barwach FC Barcelona po transferze z Bayernu Monachium w 2022 roku. A wszystko rozpoczęło się od konferencji prasowej z udziałem prezesa Joana Laporty.
- Chciałbym podziękować rodzinie i przyjaciołom Roberta, którzy przybyli do Barcelony - mówił wówczas "Dumy Katalonii". A następnie przeszedł do intrygującej historii.
Zdradzę wam anegdotę, którą opowiedziała mi pani Iwona, mama Roberta. 20 lat temu Robert przyjechał wraz z nią na wycieczkę do Barcelony. Oboje odwiedzili stadion. Pani Iwona dotknęła wówczas murawy i powiedziała, że jej syn kiedyś tu zagra
Ta historia brzmiała początkowo jak nośna plotka, upiększająca historię transferu danego zawodnika do nowego klubu przez jego prezesa.
Głos w tej sprawie zabrała jednak później osobiście Iwona Lewandowska, potwierdzając, że jest to prawda i opowiadając kulisy spotkania z Jonanem Laportą.
- Nieźle rozumiem angielski, sama też coś powiem, ale trudno mi swobodnie prowadzić rozmowę. Tyle że przy Laporcie nie mogłam już wytrzymać! Robert był tłumaczem - wyjawiła Iwona Lewandowska w rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty". I dodała:
Opowiedziałam tę znaną już historię: Pojechałam z młodzieżą do Barcelony jako opiekunka. Muzea, Sagrada Familia, no i przede wszystkim Camp Nou! Powiedziałam do córki: "Milena, mam nadzieję, że będziemy tu kiedyś przyjeżdżały na mecze Roberta". Zresztą później dotknęłam na szczęście murawy Camp Nou i powtórzyłam: "Robert będzie tu grał!". Laporta wspomniał o tym na konferencji prasowej. To było miłe













![Magda Linette - Ann Li. Australian Open. Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7Z1Q6KD4KGLN-C401.webp)

