Przez niemal 10 lat Robert Lewandowski i Cezary Kucharski bardzo blisko ze sobą współpracowali, lecz dziś jest im do siebie zupełnie nie po drodze. Piłkarz od dawna ma innego agenta, a z byłym menedżerem toczy sądowy spór. Tymczasem Kucharski raz po raz publicznie "kąsa" ekspodopiecznego, nie oszczędza również jego żony.
Jakiś czas temu, w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet, wbił jej szpilę. Sugerował, że niegdyś razem ze współpracownikami namawiał Annę, by "wyszła do ludzi", lecz ona rzekomo mocno się przed tym wzbraniała.
Powiedziałem w wywiadzie dla 'Gazety Wyborczej', że jako agent chcę znaleźć polskiego piłkarza i zrobić z niego kogoś takiego jak David Beckham. (...). Dosłownie użyłem tego sformułowania w wywiadzie dla 'Wyborczej', można to sobie odnaleźć – chcę zrobić z naszego piłkarza polskiego Beckhama. To my później namawialiśmy Anię Lewandowską w tym biurze, gdzie siedzimy, żeby zaczęła się pokazywać wspólnie z Robertem. Pamiętam do dzisiaj, jak tutaj się zarzekała, żegnała się w imię ojca i syna, że ona nigdy nie sprzeda swojej prywatności. Ha, ha, trochę się pozmieniało
To nie wszystko. Według Kucharskiego PR-owcy Lewandowskich przygotowali dla małżonków pewną konkretną strategię marketingową, która zakładała niejako... posadzenie ich na tronie. "Już wtedy w ich zachowaniu było widoczne, że oni głęboko wierzą, że są królem i królową, traktują ludzi niemalże jak poddanych albo przedmiotowo, ze mną włącznie. Ktoś mu wmawiał przez wiele lat, a potem zostało to zebrane w formie strategii, że ma się zachowywać jak władca, jak król Polski" - mówił były menedżer piłkarza reprezentacji Polski i - obecnie - Barcelony.
Teraz temat powraca, a to za sprawą książki Moniki Sobień-Górskiej "Imperium Lewandowska".
Ujawnia prawdę o życiu Roberta Lewandowskiego i Anny w Barcelonie. W Polsce mało kto miał świadomość
Anna i Robert Lewandowscy niczym "królowa i król Polski"? "Strategia i porównanie wyjątkowo nie przypadły do gustu"
Sobień-Górska opisuje jeden z aspektów "siły niewiarygodnie szybko rosnącej popularności Lewandowskiej". "To wspólnotowa wielka potrzeba posiadania narodowej rodziny królewskiej. Co ciekawe, Anna i Robert dostali takie wytyczne od znanego trenera rozwoju osobistego, specjalisty od wizerunku i coacha w jednym – Mateusza Grzesiaka, który już w 2017 roku miał przygotować dla Lewandowskich kompendium wiedzy, opracowanie strategii budowania ich publicznego wizerunku o tytule 'RAL Power Couple'" - wyjaśnia w nieautoryzowanej biografii Anny Lewandowskiej.
W części zatytułowanej 'Wizja' zapisane było: 'Power couple jako model wzorcowy dla każdego małżeństwa. Metaforycznie: król i królowa Polski'
Dalej wersja zdarzeń różni się od tej przedstawionej przez Cezarego Kucharskiego. Według autorki książki Robert i Anna Lewandowscy absolutnie nie mają ambicji na "królowanie" i "ta strategia i porównanie wyjątkowo nie przypadły im do gustu". Wyjaśniając taką decyzję, powołuje się na "osoby z bliskiego kręgu" pary.
"Robert nie chciał słyszeć rad, jak ma się przeistoczyć w króla, a Lewandowska irytowała się na każdą PR-ową próbę zrobienia z niej polskiej wersji księżnej Kate, mówiąc, że 'to nie są jej buty', to nie jest jej energia, sposób bycia i nie pozwoli zamknąć się w złotej klatce. Do dziś na tego typu porównania reagują alergicznie" - podsumowuje Monika Sobień-Górska w publikacji "Imperium Lewandowska".
Media: Miarka się przebrała, Robert Lewandowski powiedział "dość". Kulesza postawiony pod ścianą









![US Open: O której finał Sabalenka - Rybakina? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NA4VG45CBL3KN-C401.webp)


![La Liga: Real Madryt - Rayo. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9RN83FXFCF5F-C401.webp)