A jednak, to nie były plotki. Oto kto przyleciał do Polski. Oglądali Lewandowskiego
W czwartek wieczorem piłkarska reprezentacja Polski podjęła na Stadionie Narodowym Albanię. Po sporych emocjach kadra Jana Urbana wygrała 2:1 i zameldowała się w finale baraży i zawalczy o awans na mistrzostwa świata. Jednym z bohaterów starcia był Robert Lewandowski, który strzelił bramkę. Co ciekawe, na spotkaniu miał pojawić się przedstawiciel Juventusu, który miał go obserwować. To skomentowały już hiszpańskie media.

Po długim oczekiwaniu finalnie reprezentacja Polski przystąpiła do baraży o kwalifikację na nadchodzące mistrzostwa świata. Marcowe zgrupowanie rozpoczęło się już jakiś czas temu. W gronie powołanych nie zabrakło oczywiście Roberta Lewandowskiego, który w niedawnym meczu z Newcastle przełamał się i strzelił dwa gole.
Nie inaczej było również w czwartkowym półfinale baraży i spotkaniu z Albanią. Napastnik znalazł się na boisku od pierwszej minuty. Po nieco ponad godzinie wykorzystał dośrodkowanie Sebastiana Szymańskiego i głową zdobył niezwykle ważną bramkę wyrównującą. Ostatecznie "Biało-Czerwoni" wygrali 2:1 i w decydującym starciu zmierzą się ze Szwecją.
Niedługo po ostatnim gwizdku we włoskich mediach pojawiła się bardzo ciekawa informacja. Zdaniem "La Gazzetta dello Sport" na Narodowym w Warszawie miał się pojawić przedstawiciel Juventusu, który obserwował, jak prezentował się Lewandowski. Tajemnicą nie jest, że 37-latkowi kończy się umowa z Barceloną, co chcę wykorzystać właśnie "Stara Dama".
- Wysłannik Juventusu udał się do Warszawy, aby zobaczyć napastnika Barcelony, który strzelił gola Albanii. "Bianconeri" są zainteresowani wygasającym kontraktem piłkarza - przekazało źródło.
Hiszpanie już się rozwodzą, to napisali po wizycie Juventusu
Całą kwestią zajęli się również Hiszpanie. Kataloński "Sport" nachylił się nad tą sytuacją i opublikował cały artykuł związany właśnie z reprezentantem Polski. Ich zdaniem "Juve" robi coraz więcej, by przekonać gracza na zmianę otoczenia i przenosiny do Włoch. Podkreślają jednak, że priorytetem dla Polaka ma być przedłużenie umowy z Barceloną.
Lewandowski zawsze stawiał na kontynuację, ale będzie analizował pozostałe opcje w zależności od projektu sportowego i ofert ekonomicznych, które mogą być znacznie wyższe niż Barcy
Wygrana z Albanią oznacza, że Polaków czeka wielki finał i bezpośrednie starcie o udział w mistrzostwach świata. "Biało-Czerwoni" zmierzą się we wtorek 31 marca w Sztokholmie ze Szwecją. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:45.















