A jednak, "Lewy" postawił na swoim. Jest gorący komunikat. Sypią się gratulacje
W niedzielne popołudnie Robert Lewandowski osiągnął magiczną granicę. Wyjazdowy mecz z Villarrealem był dla niego 500. występem w ligach z europejskiego Top 5. Przełożyło się to na 389 zdobytych bramek. Polak zbiera zewsząd zasłużone gratulacje. Lepszy wynik w karierze zanotowali do tej pory tylko Lionel Messi i Cristiano Ronaldo.

Robert Lewandowski nie zdobył bramki w niedzielnym meczu z Villarrealem (wyjazdowa wygrana Barcelony 2:0), ale i tak 21 grudnia 2025 roku zapisuje się w karierze Polaka w szczególny sposób. "Lewy" ma na koncie równo 500 spotkań w europejskich ligach Top 5.
Taki dorobek skompletował w dwóch okresach. W latach 2010-22 jako zawodnik Bundesligi i w trzech ostatnich sezonach na arenach La Liga. Wciąż jednak nie powiedział ostatniego słowa.
"Lewy" rozegrał pół tysiąca meczów dla trzech gigantów. Na liście snajperów wyprzedzają go tylko Messi i Ronaldo
Najbardziej płodny etap kariery Lewandowski zaliczył w Niemczech. W Bundeslidze rozegrał 384 spotkania - 131 dla Borussii Dortmund i 253 dla Bayernu Monachium. Przed trzema laty przeniósł się do Barcelony i w jej barwach zanotował 116 kolejnych potyczek ligowych.
Pół tysiąca gier przełożyło się na 389 bramek. Na snajperskiej liście wszech czasów przed RL9 figurują tylko dwaj herosi. Lionel Messi ma na kocie 496 trafień w ligach TOP 5 (Hiszpania, Francja), Cristiano Ronaldo - 495 (Anglia, Hiszpania, Włochy).
Obecny kontrakt kapitana reprezentacji Polski z Barceloną wygasa 30 czerwca 2026 roku. Piłkarz chce zostać w stolicy Katalonii na kolejny sezon. Jest gotów zgodzić się na redukcję pensji nawet o 50 proc.
Mistrzowie Hiszpanii podchodzą do tematu ostrożnie. Do rozmów usiądą najwcześniej wiosną. Lewandowski w przyszłym roku skończy 38 lat. W rundzie rewanżowej musi udowodnić, że wciąż jest egzekutorem, który budzi respekt rywali, gdziekolwiek się pojawi.













