2 dni po triumfie Barcelony. La Liga reaguje ws. Szczęsnego. Pokazali dowód
Piłkarze FC Barcelona mają za sobą udany weekend, bo dzięki ważnej, wyjazdowej wygranej 1:0 z Athletikiem Bilbao zachowali status quo w tabeli La Liga, utrzymując cztery punkty przewagi nad Realem Madryt. Na murawie San Mames nie pojawił się pełniący rolę rezerwowego Wojciech Szczęsny, ale to nie przeszkodziło mu, by znaleźć się w centrum uwagi. Zachowanie polskiego golkipera odnotowała bowiem La Liga, wprost zabierając głos w sprawie 35-latka.

FC Barcelona ma za sobą wymagający wyjazd na San Mames. W sobotnim meczu w Kraju Basków ekipa trenera Hansiego Flicka potrzebowała zwycięstwa, by ponownie odskoczyć od Realu Madryt na 4 punkty w tabeli La Liga i wykonała swoje zadanie, zwyciężając 1:0. Bramkę na wagę cennego triumfu zdobył nie kto inny, a sam Lamine Yamal.
Zanim genialny 18-latek trafił do siaki, na murawie pojawił się wracający do gry Robert Lewandowski, który został wprowadzony z ławki w 62. minucie w miejsce Ferrana Torresa. Kapitan reprezentacji Polski zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wystąpił w masce, która miała chronić jego twarz, a przede wszystkim okolice złamanego oczodołu.
W akcji nie mogliśmy rzecz jasna podziwiać drugiego z naszych zawodników w barwach "Dumy Katalonii" - Wojciecha Szczęsnego, który pełni funkcję "tylko" zmiennika genialnie spisującego się między słupkami Joana Garcii. Nawet rola rezerwowego nie przeszkodziła jednak polskiemu bramkarzowi w tym, by zabłysnąć. I to na tyle, że zachowanie 35-latka docenili nawet przedstawiciele La Liga.
FC Barcelona z kolejnym triumfem. Wojciech Szczęsny zwrócił uwagę La Liga
Nagranie przedstawiające Wojciecha Szczęsnego opublikował w sieci w poniedziałek - a więc dwa dni po meczu - oficjalny profil najwyższej hiszpańskiej klasy rozgrywkowej. Widzimy na nim Polaka, który po spotkaniu ruszył w stronę trybun, wręczając jednemu z najmłodszych fanów swój meczowy trykot. Następnie zapozował do wspólnego zdjęcia, a także przybił piątki siedzącym obok kolegom wspomnianego kibica, który ten dzień zapamięta najprawdopodobniej do końca swojego życia.
- Wojciech Szczęsny, jedyny w swoim rodzaju - napisał wprost profil La Liga. I biorąc pod uwagę nie tylko opisaną sytuację, ale też całokształt kariery byłego golkipera Juventusu czy Arsenalu, trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.













