Reklama

Reklama

Robert Kubica rezygnuje z serii DTM

Robert Kubica w rozmowie z serwisem Autosport.com stwierdził, że jego przygoda z serią DTM dobiegła końca. Polski kierowca skupi się przede wszystkim na pracy w zespole Formuły 1 Alfa Romeo Racing Orlen i będzie dążył, żeby rywalizować w wyścigach długodystansowych klasy LMP2.

W poprzednim sezonie Kubica łączył rolę kierowcy rezerwowego i testowego w Alfa Romeo ze ściganiem w serii DTM w barwach zespołu Orlen Team ART. Rywalizacja nie była zbyt udana dla Polaka. Zazwyczaj zajmował miejsca pod koniec stawki. W klasyfikacji generalnej sezonu 2020 zajął 15. miejsce z dorobkiem 20 punktów. Za krakowianinem znalazło się tylko dwóch zawodników - Szwajcar Fabio Scherer (WRT Team Audi Sport) i Francuz Benoit Treluyer (Audi Sport Team Phoenix). W nowym sezonie w DTM dojdzie zmian technicznych w samochodach, co zdaniem Kubicy, uniemożliwia mu pogodzenie z jego zadaniami w F1.

Reklama

"GT3 to dobre wyścigi, ale to zupełnie inny sposób jazdy. Mam posadę w Alfa Romeo jako kierowca rezerwowy i wykonuję jazdę próbną, a kiedy prowadzisz bolid F1 w mojej sytuacji, nie masz zbyt dużo czasu na przystosowanie się. Wskakuję do samochodu co dwa, trzy miesiące. W piątek biorę udział w treningu lub mam pół dnia na testowanie. Wymaga to ode mnie jak najszybszego zaadoptowania się, aby przekazać cenne informacje zwrotne moim inżynierom i zespołowi" - tłumaczył Kubica.

Teraz 36-letni zawodnik próbuje swoich sił w wyścigach długodystansowych. W najbliższy weekend wystąpi w Rolex 24 at Daytona w duńskim zespole High Class Racing u boku Ferdinanda Habsburga, Andersa Fjordbacha i Dennisa Andersena w prototypowej klasie LMP2.

"To jeden z powodów, dla których jestem tutaj w samochodzie LMP2, ponieważ jest to kategoria oferująca samochody o wysokim docisku, które są bardziej podobne do tych w F1. Jestem tu by je poznać i się ich nauczyć" - zaznaczył. 

Kubica potwierdził w rozmowie z Autosport.com, że miał kontakt z wieloma zespołami P2 i prowadził rozmowy na temat startów w długodystansowych mistrzostwach świata w 2021 roku.

"Jeśli jest szansa na ściganie się w takich wyścigach, to zdecydowanie chciałbym to zrobić. Trochę nad tym pracowałem. Prawdopodobnie LMP2 jest teraz moim głównym celem i kategorią, w której chciałbym się ścigać, jeśli to możliwe" - podkreślił.

Polak uważa, że są małe szanse na starty w pełnym wymiarze w WEC lub European Le Mans Series w tym roku, których nowe sezony wkrótce się rozpoczną. Stwierdził również, że nie pójdzie na kompromis, jeśli chodzi jego rolę w Alfa Romeo. W poprzednim sezonie F1 Kubica wystąpił w pięciu sesjach treningowych. 

"Faktem jest, że jestem związany z Alfa Romeo Racing Orlen, więc mam już swoją pracę. Wiadomo, co wydarzyło się w zeszłym roku wraz z pandemią. Nie było łatwo połączyć dwie serie i skupić się na obu" - zakończył Kubica.

RK

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL