Reklama

Reklama

Co dalej z Robertem Kubicą. Formuła 1, DTM, rajdy WRC, a może wszystko?

Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy? W 2021 roku nadal może pozostać rezerwowym kierowcą Alfa Romeo Racing Orlen w Formule 1, a poza tym istnieje możliwość powrotu do starów w rajdach WRC.

Nic jednak nie wiadomo na sto procent, a sam zainteresowany wypowiada się w tych kwestiach dość enigmatycznie.

Reklama

Dzisiejszy "Przegląd Sportowy" podał, że są prowadzone zaawansowane rozmowy w sprawie Kubicy w samochodzie WRC. Sponsorem ma być oczywiście Orlen, miały się też odbyć negocjacje z zespołami fabrycznymi - Hyundaiem i Toyotą.

Natomiast Kubica zapytany w Q&A przeprowadzonym przez TVP Sport, czy może potwierdzić rozmowy z tym pierwszym producentem, odparł: "Pierwsze słyszę".

"Po pierwsze trzeba się zastanowić, jaki byłby cel moich startów w rajdach, czy to jest to, co chciałbym robić. Ja spędziłem już kilka sezonów w WRC więc wiem z czym to się je. Nie byłoby to łatwe zadanie. Na dzień dzisiejszy nikt nie wie, jak będzie wyglądał świat w przyszłym roku. Łączenie dwóch sezonów tak jak w tym sezonie jest bardzo trudne. Moja rola w Alfa Romeo Racing Orlen będzie zależała od tego, ile czasu ja będę chciał na to poświęcić - w zależności od tego, jak będzie wyglądał mój program sportowy. W przyszłym roku F1 planuje 23 wyścigi, co oznacza jeszcze większe zaangażowanie. Trzeba będzie zobaczyć, jak wyglądają kalendarze" - stwierdził Kubica.

Po wypadku w lutym 2011 roku (w samochodzie rajdowym), w którym Polak uszkodził rękę, musiał on przerwać karierę w Formule 1 i zająć się rehabilitacją. Wrócił do sportu i w 2013 roku. Startował w WRC latach 2013-2015 i raz w 2016 roku. Był mistrzem świata WRC2 w 2013 i wygrywał odcinki specjalne w najwyższej klasie rajdowych mistrzostw świata.

W tym sezonie Kubica łączył funkcję rezerwowego kierowcy Alfa Romeo Racing Orlen w Formule 1 z występami w serii DTM, która już zakończyła sezon. Jego praca w F1 jeszcze trwa, ponieważ weźmie udział w piątkowych treningach przed Grand Prix Bahrajnu i Grand Prix Abu Zabi. Wyjedzie więc na tor Sakhir 27 listopada, a na tor Yas Marina 11 grudnia.

Zapytany przez "PS" o DTM Kubica odpowiedział: "Nic nie jest pewne. Niewłaściwie byłoby powiedzieć teraz nie lub tak. Przede wszystkim muszę się teraz spotkać z moimi partnerami i zobaczymy".

Tak natomiast mówił o sobie w Q&A. "Nie wiem, kiedy poznamy moją przyszłość. Dokładnie wiem, jak wygląda moja sprawa i rola w Alfa Romeo Racing Orlen. To co się dzieje z tyłu, to nie jest moja działka. Moim zadaniem jest złożenie tego wszystkiego w całość, tak żebym był nadal częścią Alfa Romeo Racing Orlen, a z drugiej był kierowcą, który się spełnia i który ma wysokie cele. Wszystko zależy od tego, jakich wyzwań sobie będę szukał i w zależności od tego będę musiał dostosować moje obowiązki".


Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama