Reklama

Reklama

Żurawski: Gramy o coś wielkiego

- Austriacy przyjazd do Polski, żeby zagrać o wszystko. Jeśli szybko czegoś nie strzelimy, to z Austrią, i z Walią może być z każdą minutą coraz trudniej - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Maciej Żurawski. Trener reprezentacji Polski Paweł Janas i kibice liczą na skuteczność napastnika Celtiku Glasgow w spotkaniach z Austrią i Walią w eliminacjach mistrzostw świata.

- Psychicznie jesteśmy przygotowani. To dzięki temu, że przeszliśmy razem długą drogę, umocniliśmy się, udowodniliśmy sobie nie raz, że potrafimy wygrywać ważne mecze. Tworzymy dobry, zgrany zespół - dodał Żurawski.

- Receptą na Austriaków będę prostopadłe podania i gra bokami. Ale mamy do tego wykonawców - podkreślił polski napastnik.

- Balon z oczekiwaniami jest już napompowany i musimy bardzo uważać, żeby nie pękł. Sprawa jest prosta - musimy te dwa mecze wygrać i zapewnić sobie awans. Nic innego, żadna, nawet najmniejsza kalkulacja nas nie interesuje. Nie chcemy mówić teraz, że jesteśmy lepsi od Austrii i Walii. Chcemy to po prostu pokazać na boisku. Ja mogę się chwalić, że mamy mocniejszy zespół niż Brazylia, ale powtarzam: wyjdźmy na boisko, ograjmy Brazylię i potem mówmy, że jesteśmy lepsi. Inaczej to będą tylko słowa - podkreślił Żurawski dla którego dwa najbliższe spotkania będą najważniejszymi w życiu.

Reklama

- Oczywiście, chciałbym, żeby te ważniejsze były dopiero przede mną, ale na teraz liczą się tylko te dwa. Gramy o coś wielkiego - dodał Żurawski.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy