Reklama

Reklama

Zjazd PZPN-u. Boniek: Będę starać się o reelekcję w Komitecie Wykonawczym UEFA

Boniek odniósł się także do rewolucji w piłce klubowej, jeżeli chodzi o europejskie puchary.

Reklama

- Po raz pierwszy od kilku lat jeden z naszych klubów awansował do fazy grupowej Ligi Europy, ale to nie może nas zadowalać. Musimy zawsze wymagać więcej. Bo w czerwcu 2021 rusza Conference League (trzeci poziom - po Lidze Mistrzów i Lidze Europy - PAP). Udział w eliminacjach do tej ligi wezmą trzy polskie kluby. Oprócz mistrza Polski, który wystartuje w kwalifikacjach Champions League. Jeżeli nie awansuje, to będzie w tej drabince spadać, aż dojdzie do Conference League. Ta liga wcale nie będzie łatwa, jak się niektórym wydaje. System eliminacyjny Conference League jest podobny do Ligi Europy, nawet drużyny mogą być podobne - zapowiedział prezes federacji.

Najwięcej czasu podczas wtorkowych obrad zajęły kwestie finansowe. Sprawozdanie zarządu PZPN-u za 2019 roku przyjęto bez głosu sprzeciwu, podobnie jak sprawozdanie finansowe za ten okres.

Przychody z działalności statutowej za 2019 rok osiągnęły rekordowy w historii PZPN poziom 288,1 mln zł. Dla porównania, za 2018 wyniosły 240,6 mln, a za 2017 - 208,6 mln zł.

Natomiast koszty działalności statutowej w 2019 roku zwiększyły się do 273,7 mln.

Jak poinformowano, przychody PZPN-u wzrosły głównie dzięki większym o prawie 29 mln zł zyskom z umów sponsorskich, reklamowych, marketingowych i praw telewizyjnych.

W ocenie biegłego rewidenta sytuacja finansowa federacji jest bardzo dobra.

Potwierdził to również Boniek. - Nasza sytuacja, choć przecież stworzyliśmy tarczę antykryzysową, jest absolutnie stabilna. Pod każdym względem. Udało nam się zapiąć pasy, zredukować wiele wydatków - zaznaczył.

Podczas zdalnych obrad wybrano również niezależną firmę audytorską w celu zbadania finansowego związku za rok 2020.

- Zjazd odbył się w sposób perfekcyjny, ale pokazał mi, jak bardzo brakuje kontaktu ludzkiego, gdy można rozmawiać, dyskutować. Tego nie zastąpi żadna technologia. Ten zjazd uwidocznił również, że jakikolwiek wybór władz w sposób zdalny nie byłby tym, czego oczekujemy. Możemy wszyscy mieć do siebie zaufanie. Polska piłka wciąż się będzie rozwijać, a w sierpniu w normalnych warunkach wybierzemy nowego prezesa - zakończył Boniek.

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje