Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek: Trapattoni nie wygra z czasem

Zbigniew Boniek liczy, że po środowym meczu towarzyskim z Polską selekcjoner Irlandii, 73-letni Giovanni Trapattoni będzie krytykowany podobnie jak miało to miejsce po ubiegłorocznej porażce z Niemcami 1-6. - Nie wygra z czasem - powiedział prezes PZPN.

Włoski szkoleniowiec w swojej bogatej karierze największe sukcesy świętował z Juventusem Turyn, gdzie jego podopiecznym był obecny szef polskiej federacji. Zespół "Starej Damy" prowadził przez 10 lat i w tym czasie wywalczył z nim m.in. trzy europejskie puchary, sześć tytułów mistrza kraju i dwa Puchary Włoch.

Reklama

- Był tylko jednym z moich trenerów, choć bardzo dobrym. To bardzo fajny człowiek, o dobrym charakterze. Do drużyny wprowadza przyjemną atmosferę - przyznał Boniek.

Trapattoni miał jednak sporo kłopotów po tym jak 12 października ub.r. Irlandia przegrała w Dublinie z Niemcami 1-6 w meczu grupy C eliminacji mistrzostw świata 2014.

- Słyszałem, że ostatnio miał problemy. Żaden trener nie wygra z czasem i Trapattoni również ma już swoje lata. Po porażce z Niemcami podobno był bardzo krytykowany i w różny sposób atakowany. Miejmy nadzieję, że zostanie również lekko zaatakowany po meczu z Polską - powiedział Boniek.

Środowe spotkanie z Irlandią ma być poważnym sprawdzianem dla trenera reprezentacji Polski Waldemara Fornalika przed meczem eliminacyjnym do MŚ 2014 z Ukrainą (22 marca w Warszawie).

- Po towarzyskich potyczkach oczekujemy zdobycia jak największej ilości informacji, które będą podstawą do pracy trenerów. Po takim spotkaniu bardzo ważna jest pokora, bo jego wynik nie ma wielkiej wagi. Oczywiście przyjemnie się wygrywa, ale to nie może być wykładnią - wyjaśnił szef piłkarskiej centrali.

Boniek, który jako piłkarz występował w Juventusie i Romie, a na stałe mieszka w Rzymie, pozytywnie ocenił transfery Bartosza Salamona do Milanu i Rafała Wolskiego do Fiorentiny.

- W niedzielę pytałem o Bartosza mojego znajomego, który jest ekspertem, jeśli chodzi o Serie A i jej zaplecze. Powiedział, że jeśli Salamon nie zrobi wielkiej kariery, to on nie zna się na piłce. Zaznaczył jednak, że Bartosz jest dopiero na początku drogi. Przede wszystkim został przesunięty ze środka pomocy do defensywy i na pozycji stopera gra dopiero pięć miesięcy. Podobno jest bardzo zdolny, inteligentny i potrafi grać w piłkę. Poza tym Milan, który ma doskonałą sieć skautingu, nie bierze przypadkowych zawodników. Natomiast Wolski będzie spokojnie grał w Fiorentinie. Po miesiącu dojdzie do siebie pod względem fizycznym i bez żadnych problemów będzie występował w tym zespole. Jeśli grał w Legii, to dlaczego ma nie grać w Fiorentinie - zakończył Boniek.

W środę w Dublinie (godz. 20.45) reprezentacja Polski w potencjalnie najmocniejszym składzie zagra towarzysko z Irlandią.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relacją na żywo z tego meczu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje