Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek skomentował reformę MŚ

- Jestem tradycjonalistą i przyzwyczaiłem się do tego, że na mistrzostwach świata występują 32 zespoły. Jakakolwiek zmiana powoduje, że muszę zmienić coś w swojej mentalności - tak prezes PZPN-u Zbigniew Boniek skomentował kontrowersyjną decyzję FIFA o powiększeniu MŚ do 48 drużyn.

Na posiedzeniu w Zurychu Rada FIFA podjęła decyzję, że zwiększy ilość uczestników na mistrzostwach świata. Od 2026 roku na mundialu będzie występować 48 drużyn, które zostaną podzielone na szesnaście trzyzespołowych grup. Specjalnie dla Łączy Nas Piłka reformę FIFA skomentował Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.

Reklama

- Dlaczego taką zmianę przeprowadzono? Prezydent FIFA Gianni Infantino już w swoim programie wyborczym powiedział, że chciałby, aby na mundialu występowało więcej drużyn. Mówił również, że małe federacje dostaną więcej pieniędzy. I na koniec, co się zmieni? Nic, bo żeby zdobyć tytuł mistrza świata, trzeba będzie wygrać siedem meczów i być po prostu najlepszym. Zwiększa się tylko pewien obszar - skomentował Boniek.

- Dotychczas było tak, że trzeci mecz grało się o przysłowiową "pietruszkę", gdyż były zespoły, które już wcześniej uzyskały awans do następnej rundy. Teraz takiej opcji nie będzie, ponieważ będziemy mieli 16 grup po 3 zespoły. Już można powiedzieć, że został wyeliminowany pewien aspekt. Co więcej, ta reforma spowoduje, że kibice, którzy kochają piłkę nożną, będą mieli okazję oglądać więcej meczów na mistrzostwach świata. Rozumiem z tego, że przez większość ta reforma została zaakceptowana. Ja jednak przyzwyczaiłem się do mistrzostw, gdzie grają 32 zespoły i będę musiał się od tego odzwyczaić - kończy Boniek.

Ty też możesz pomóc! Czekamy na Twoje wsparcie na pomagam.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | Gianni Infantino

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje