Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek po awansie reprezentacji na MŚ 2018: Wymagania rosną

- Naszą nadzieją jest gra z zespołami z najwyższej półki. I chcemy zagrać na Stadionie Śląskim - powiedział prezes PZPN Zbigniew Boniek na konferencji podsumowującej eliminacje mistrzostw świata, które za rok rozegrane zostaną w Rosji.

O planach kadry:

Reklama

- Na razie pewne jest to, że w listopadzie rozegramy dwa spotkania 10 listopada z Urugwajem w Warszawie i trzy dni później Meksykiem w Gdańsku. W tym pierwszym meczu wystąpi Artur Boruc. Chcemy godnie go pożegnać, bo to świetny bramkarz, który dostarczył nam mnóstwo emocji. Zamierzamy zdjąć go z boiska w 44. minucie, żeby wszyscy kibice, którzy przyjdą na Stadion Narodowy pożegnali go owacją na stojąco.

- Z kolei trzy dni później planujemy zaprosić wszystkich piłkarzy i osoby ze sztabu, z którymi zdobyliśmy brązowy medal w Hiszpanii. Wiem, że do tej pory nie zostało to należycie uczczone. Teraz będzie ku temu doskonała okazja, bo właśnie świętujemy 35. rocznicę.

- Zakończyły się mecze ze słabymi zespołami. Jesteśmy w pierwszym koszyku Ligi Narodów. Będziemy grać z takimi rywalami, jak Niemcy, Portugalia czy Francja. Wymagania rosną wobec nas wszystkich. Zapominamy o tym, że graliśmy eliminacje do mistrzostw świata. Chciałbym Adamowi za nie serdecznie podziękować, a także wszystkim, którzy "zasuwali" przy meczach kadry.

O kolejnych sparingach:

- Prowadzimy rozmowy z wieloma federacjami, na pewno zapewnimy Adamowi najlepszych z możliwych sparingpartnerów. Ostateczne decyzje, co do kolejnych meczów sparingowych zapadną już po losowaniu grup. Będziemy chcieli zmierzyć się z przeciwnikami, których styl jest zbliżony do naszego. Jeden z meczów będziemy chcieli rozegrać na Stadionie Śląskim, jeśli okaże się, że spełnia on nasze wymagania organizacyjne.

O przyszłości Nawałki:

- Kontrakt Adama jest ważny do końca mistrzostw świata. Co będzie potem? Jak Adam zdobędzie mistrzostwo świata i ktoś mu zaproponuje 10-12 milionów euro, to nie będę w stanie go zatrzymać. Znamy się 40 lat i dogadamy się przez jedno spojrzenie. Na pewno dzień po mundialu spotkamy się na kawie i wszystko ustalimy - uciął spekulacje Boniek, siedzący obok niego Nawałka z uśmiechem potwierdził słowa prezesa.

O Robercie Lewandowskim:

- Czy po tak wspaniałych eliminacjach można go już nazwać najlepszym zawodnikiem w dziejach naszej piłki? On jest na pewno genialnym piłkarzem, możemy powiedzieć, że najlepszym napastnikiem w historii, tylko co to zmienia? Lubański nie miał okazji grać z San Marino czy Gibraltarem. Kto wie, jakby było, gdyby Włodek miał okazję grać przeciwko nim.

O wizycie szefa FIFA:

- Infantino powiedział mi kiedyś, że przyjedzie na ostatni mecz, ale szczerze mówiąc o tym zapomniałem. Przypomniał mi się sam, bo zadzwonił siedem dni przed spotkaniem z Czarnogórą. W loży po meczu było miło, sympatycznie. My, Polacy potrafimy cieszyć się ze zwycięstwa. Mówił, że ta dramaturgia to coś fantastycznego.

Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje