Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek: Oni zagrają w reprezentacji Polski

160 chłopców w wieku 11 i 12 lat bierze udział w Gniewinie w Letniej Akademii Młodych Orłów (LAMO), którą powołał do życia Polski Związek Piłki Nożnej. "Ci chłopcy zagrają za kilka lat w reprezentacji Polski" - zapewnia prezes PZPN Zbigniew Boniek.

W niedzielę doszło do wymiany grup - do domu wyjechało 80 chłopców z rocznika 2003, natomiast w ich miejsce w Hotelu Mistral Sport pojawiła się tak samo liczna grupa zawodników o rok starszych.

Reklama

"Kiedy odbywają się największe piłkarskie imprezy, nasza reprezentacja albo jest w domu, albo, jeśli udaje się na mistrzostwa, to modlimy się, aby nie dała plamy. Trzeba to zmienić i dlatego PZPN powołał do życia Letnią Akademię Młodych Orłów, w której ćwiczą najzdolniejsi w kraju chłopcy 11 i 12-letni. W sumie 160 młodych piłkarzy. Koszt tej akcji to 350 tysięcy złotych. Ta suma obejmuje wszystko - zakwaterowanie, kadrę szkoleniową, proces selekcji, dojazd oraz sprzęt" - dodał.

Do LAMO po trzech zawodników w danym roczniku wskazały okręgowe związki piłkarskiego, a 32 wytypowali związkowi trenerzy, którzy jeździli po różnych turniejach i obserwowali mecze młodzieżowych drużyn.

"Wszyscy chłopcy są monitorowani. Każdemu zrobiliśmy też testy psychologiczne, aby poznać ich motywację. Poziom w obu grupach jest dość wyrównanym, ale są też perełki. Jestem przekonany, że będziemy mieli z nich pociechę, bo w tej grupie są przyszli reprezentanci Polski" - ocenił prezes.

Boniek twierdzi, że do tej pory w Polsce nie potrafiono wykorzystać potencjału młodych zawodników i odpowiednio ich poprowadzić. "Oglądam w Italii spotkania tej kategorii wiekowej i na tej podstawie mogę stwierdzić, że w niczym nie ustępujemy Włochom. Problem pojawia się wtedy, kiedy ci chłopcy wchodzą do piłki juniorskiej oraz seniorskiej i z utalentowanych piłkarzy stają się przeciętnymi ligowymi zawodnikami. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Może jesteśmy za bardzo słodcy, za mało jest dyscypliny i nie wymagamy ciężkiej pracy?" - stwierdził.

Młodzi piłkarze mieszkają i trenują w Hotelu Mistral Sport w Gniewinie, który w 2012 roku, podczas mistrzostw Europy, był centrum pobytowym reprezentacji Hiszpanii, a obecnie na zgrupowaniach przebywają w nim takie zespoły jak Legia Warszawa, Panathinaikos Ateny, Pogoń Szczecin i Apoel Nikozja.

Zajęcia w LAMO prowadzą trenerzy różnych kadr juniorskich, Marcin Dorna, Józef Młynarczyk, Rafał Janas, Robert Wójcik, Andrzej Dawidziuk i Bartłomiej Zalewski. Prezes PZPN zapewnia, że nie jest to propagandowa, ani jednorazowa akcja.

"LAMO to nasz autorski pomysł. Do tej pory w PZPN nikt szkoleniem dzieci się nie zajmował i dlatego chcemy to zmienić. Ta akcja będzie kontynuowana. Zamierzamy wprowadzić pewne standardy, których nasi następcy będę musieli przestrzegać. Dzięki temu nie trzeba będzie wszystkiego rozpoczynać od początku. Ja nie zostanę jednak beneficjentem tego projektu, bo zapewniam, że kiedy niektórzy z tych chłopców zagrają w reprezentacji Polski, nie będę już prezesem PZPN" - zapewnił.

"Zibi" ma także inne pomysły na rozwój piłki dziecięcej w Polsce. "Niewykluczone, że w ramach LAMO przeprowadzimy jesienią konsultację, a najlepsi zagrają w meczu międzypaństwowym. Poza tym od najbliższego roku szkolnego w każdym mieście wojewódzkim planujemy powołać do życia akademię PZPN, w których za darmo trenowaliby najzdolniejsi chłopcy w wieku 8-12 lat. Nie chcemy wyręczać klubów, ale pomagać młodym zawodnikom. Ich rodzice muszą bowiem płacić za treningi, a często najzdolniejsi są właśnie najbiedniejsi"- podsumował Zbigniew Boniek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama