Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek ogłosił na zarządzie: To mój nieodwołalny koniec!

18 sierpnia to nieodwołalny koniec mojej kadencji, nawet jeśli pandemia uniemożliwi przeprowadzenie wyborów – ogłosił na zarządzie PZPN-u prezes Zbigniew Boniek, który odniósł się do sprawy także na kanale "Prawda Futbolu".

- Ja chciałem skończyć rządy w polskiej piłce już październiku ubiegłego roku. Byłem na to przygotowany, miałem też inne warianty na zarządzanie moją dalszą rzeczywistością.

Reklama

- Problem końca urzędowania danego prezesa nie dotyczy tylko PZPN-u, ale też trzech innych związków. 18 sierpnia kończę. Być może wrócę za cztery lata (śmiech), może będziecie mówili "Zibi wróć!". Nigdy nic nie wiadomo

Wprowadzona w czerwcu 2010 r. Ustawa o Sporcie narzuciła ogólnopolskim związkom sportowym dwukadencyjność prezesów. Co ciekawe, w tych regionalnych władzę można sprawować dożywotnio.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

- Uważam, że ta ustawa wcale nie jest zła, ale powinna wykluczać z dalszego kandydowania po trzech, a nie dwóch kadencjach. Dwie kadencje to za krótko na poważne zmiany. W pierwszej wiele rzeczy poznajesz i zaczynasz wprowadzać reformy. W drugiej wszyscy wiedzą, że to twoja ostatnia i patrzą na ciebie trochę inaczej - dzieli się wrażeniami Boniek.

- Trzykadencyjność jest też w FIFA i UEFA. Po 12 latach nie możesz być prezesem, to nie jest praca dożywotnia - precyzuje.

Całość materiału znajdziesz na kanale Prawda Futbolu

MiBi

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | prawda futbolu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje