Reklama

Reklama

Zasłużony Polak zmarł w Paryżu. Kasperczak i Boniek komentują

Śmierć zasłużonego dziennikarza sportowego i działacza piłkarskiego Tadeusza Fogiela zasmuciła wielu sympatyków "Biało-Czerwonych". Pana Tadeusza wspomina w rozmowie z Interią Henryk Kasperczak, legendarny piłkarz Orłów Górskiego i świetny trener.

Tadeusz Fogiel miał 75 lat. Urodził się 22 września 1946 r. w Byczynie. Zmarł dziś rano w Paryżu.

- Z Tadziem poznaliśmy się podczas MŚ w Niemczech w 1974 r. Od tego czasu się zaprzyjaźniliśmy, byliśmy w stałym kontakcie aż do dzisiejszej nocy - powiedział nam trener Kasperczak, który był w kontakcie także z rodziną ciężko chorego w ostatnich miesiącach Fogiela.

Kasperczak: Fogiel oddany był dziennikarstwu i piłce

- Tadziu to by człowiek oddany swoje pracy dziennikarza. Aż do emerytury pracował w Paryżu, w drukarni. Świetnie realizował się też jako korespondent "Przeglądu Sportowego" i innych polskich gazet. Jedno jest pewne: był człowiekiem oddanym zawodowi dziennikarskiemu, ale też piłce nożnej - wspomina pan Henryk.

Reklama

- Na piłce znał się do tego stopnia, że pan Waldemar Kita mianował go do zarządu FC Nantes. Tadziu był człowiekiem z wielką wiedzą - mówi  uznaniem o zmarłym przyjacielu pan Henryk.


Tadeusz Fogiel pomagał Henrykowi Kasperczakowi w negocjacjach z Wisłą Kraków

Tadeusz Fogiel reprezentował też interesy Henryka Kasperczaka w okresie jego pierwszej przygody z Wisłą Kraków, w latach 2002-2004. Szczególnie aktywny był, broniąc pozycji Kasperczaka, którego prezes Bogusław Cupiał postanowił odprawić w grudniu 2004 r.

- Tadziu nigdy nie był oficjalnym menedżerem, gdyż nie miał do tego uprawnień. Bardziej był moim doradcą, który znał się na przepisach, umiał znaleźć dobre rozwiązanie nawet najbardziej skomplikowanych spraw. Jak się ktoś go zapytał o informacje, przepisy FIFA, on wszystko znał, bo się tym interesował. Doradzał mi po przyjacielsku - opowiada Henryk Kasperczak. - Znajdował różne atuty, które sprzyjały podpisaniu dobrej umowy.

Tadeusza Fogiela wspominali też Roman Kołtoń z Wojciechem Kowalczykiem na kanale "Prawda futbolu".

Zbigniew Boniek z hołdem dla Fogiela

Świadectwo wiary i patriotyzmu Fogiela dał też na Twitterze Zbigniew Boniek, który przypomniał wspólną wizytę z panem Tadeuszem na warszawskiej Mszy św. Fogiel na cały głos odśpiewał wszystkie zwrotki pieśni "My chcemy Boga, Święta Pani!". Fogiel jako jeden z nielicznych znał na pamięć nawet piątą zwrotkę:
"My chcemy Boga w naszym kraju/ Wśród starodawnych polskich strzech; W polskim języku i zwyczaju,/Niech Boga wielbi chrobry Lech./Błogosław słodka, Pani..."


MiBi

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL