Reklama

Reklama

Włodzimierz Lubański: Robert Lewandowski nie będzie faworytem do Złotej Piłki

- Jest 23 kandydatów, a Robert Lewandowski znalazł się w tym gronie. Czy jednak ma szansę na zdobycie Złotej Piłki? Będzie bardzo trudno, ale powinien znaleźć się w czołówce. Faworytem jednak nie będzie - uważa w rozmowie z Interią Włodzimierz Lubański, legendarny napastnik reprezentacji Polski.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Robert Lewandowski został nominowany przez FIFA do Złotej Piłki. W 1967 roku podobne wyróżnienie spotkało Włodzimierza Lubańskiego, legendarnego napastnika Górnika Zabrze i reprezentacji Polski. Ostatecznie w plebiscycie zajął 16. miejsce. Teraz w rozmowie z Interią Lubański zastanawia się nad szansami Roberta Lewandowskiego na zdobycie Złotej Piłki.

Interia: Robert Lewandowski może zdobyć Złotą Piłkę?

Reklama

Włodzimierz Lubański: - Jest 23 kandydatów, a Robert znalazł się w tym gronie. Czy jednak ma szansę na zwycięstwo? Będzie bardzo trudno, ale powinien znaleźć się w czołówce. Faworytem jednak nie będzie.

Prezes PZPN Zbigniew Boniek powiedział, że "gdyby Robert nie był Polakiem, a Niemcem, Francuzem czy Anglikiem, mógłby wygrać Złotą Piłkę". Podziela pan jego zdanie?

- To głupota. Nie możemy tak myśleć, bo takie podejście nie ma sensu. Po prostu są inni zawodnicy, którzy mieli znakomity sezon. Np. Cristiano Ronaldo, który też trochę tych goli strzelił, a także inni wielcy gracze. Poza tym oni mają już ugruntowaną markę na rynku, bo od lat zachwycają. Robert od dawna był wyróżniającym się piłkarzem, ale z tak dobrej strony pokazał się światu dopiero teraz. Moim zdaniem po to trofeum w tym roku sięgnie ktoś inny.

Lewandowski poprawia jednak strzeleckie statystyki w reprezentacji. Niedługo może pana dogonić w liczbie zdobytych bramek w kadrze. Cieszy to pana, czy raczej smuci?

- Swoje pokazałem, swoje zrobiłem. Proszę pamiętać, że moja kariera zakończyła się w zasadzie w wieku 27 lat. A i tak wyśrubowałem dobre liczby. Chyba już teraz jest niemożliwe, by Robert pobił moje osiągnięcie i strzelił tyle goli w 75 meczach [Lubański zdobył 48 bramek w 75 występach, Lewandowski 32 w 72 - przyp. red.].

Na pewno nie będzie miał lepszej średniej goli na mecz, ale łącznie może zdobyć więcej bramek.

- Pod tym względem nie ma dyskusji. Teraz gra się zdecydowanie częściej niż w moich czasach, meczów w kadrze jest o wiele więcej. Poza tym Robert ma przed sobą jeszcze kilka lat gry na wysokim poziomie, oczywiście o ile będą go omijać kontuzje. Jestem przekonany, że po jego bramkach będziemy mieli jeszcze wiele radości.

Lewandowskiemu dobrze zrobiła zmiana otoczenia na Monachium?

- W Borussii Dortmund też pokazywał klasę. Był jednym z najlepszych zawodników w drużynie. W dodatku mówimy o piłkarzu, który w barwach tego klubu strzelił cztery gole Realowi Madryt. Już wtedy świat o nim usłyszał. Ale faktycznie, przejście do Bayernu jeszcze mu pomogło. W tej chwili to najlepszy klub na świecie. W każdym meczu koledzy stwarzają mu mnóstwo sytuacji, a on tylko potwierdza swoje walory. W takim zespole musisz prezentować odpowiedni poziom.

Wydaje się też, że odkąd Lewandowski przejął opaskę kapitańską w reprezentacji, stał się prawdziwym liderem kadry. To też mu pomogło?

- To nie miało bezpośredniego wpływu na jego formę. Wydaje mi się, że przekazanie opaski nastąpiło naturalnie. Kuba Błaszczykowski był kontuzjowany, a ktoś musiał ją przejąć. Kto, jeśli nie jeden z najlepszych piłkarzy w drużynie? Zresztą Lewandowski już wcześniej pokazywał, jak jest ważnym elementem tego zespołu. Inna sprawa, że trochę to się zgrało w czasie. Eksplozja jego formy złożyła się z przekazaniem opaski. Wyjątkowa dyspozycja przyszła akurat wtedy i może nam się wydawać, że ma to jakieś powiązanie.

Co musi zrobić kadra Adama Nawałki, by nie powtórzyła się sytuacja z kilku poprzednich wielkich turniejów? Kibice są już zmęczeni meczami "otwarcia, o wszystko i o honor".

- Po prostu trzeba się dobrze przygotować. Kluczowa będzie forma poszczególnych piłkarzy, a także unikanie kontuzji, choć akurat tego przewidzieć się nie da. Jeśli będą nas omijać, a zawodnicy będą grać w klubach, to stać nas na wywalczenie dobrego rezultatu.

Co oznacza dla pana "dobry rezultat"? Wyjście z grupy?

- Mam na myśli ćwierćfinał lub nawet półfinał. Jeśli wygrywa się z mistrzami świata Niemcami, to trzeba wierzyć we własne możliwości.

Rozmawiał Łukasz Szpyrka

Oto pełna lista nominowanych do Złotej Piłki:

Sergio Aguero (Manchester City), Gareth Bale (Real Madryt), Karim Benzema (Real Madryt), Cristiano Ronaldo (Real Madryt), Kevin de Bruyne (Manchester City), Eden Hazard (Chelsea), Zlatan Ibrahimović (Paris Saint-Germain), Andres Iniesta (FC Barcelona), Toni Kroos (Real Madryt), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Javier Mascherano (FC Barcelona), Leo Messi (FC Barcelona), Thomas Mueller (Bayern Monachium), Manuel Neuer (Bayern Monachium), Neymar (FC Barcelona), Paul Pogba (Juventus), Ivan Rakitić (FC Barcelona), Arjen Robben (Bayern Monachium), James Rodriguez (Real Madryt), Alexis Sanchez (Arsenal), Luis Suarez (FC Barcelona), Yaya Toure (Manchester City), Arturo Vidal (Bayern Monachium).

Lista nominowanych trenerów:

Massimiliano Allegri (Włochy/Juventus), Carlo Ancelotti (Włochy/Real Madryt), Laurent Blanc (Francja/Paris Saint-Germain), Unai Emery (Hiszpania/Sevilla), Pep Guardiola (Hiszpania/Bayern Monachium), Luis Enrique (Hiszpania/FC Barcelona), Jose Mourinho (Portugalia/Chelsea), Jorge Sampaoli (Argentyna/Chile), Diego Simeone (Argentyna/Atletico Madryt), Arsene Wenger (Francja/Arsenal).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje