Reklama

Reklama

Włochy - Polska 2-0. Jerzy Brzęczek: Pierwsze 45 minut w naszym wykonaniu było słabe

Jerzy Brzęczek nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych w meczu Ligi Narodów z Włochami. Nie tylko przegrali 0-2, ale wyglądali dużo gorzej.

Selekcjoner po meczu nie krył rozczarowania. Podkreślał, że szczególnie w pierwszej połowie drużyna nie realizowała przedmeczowych zaleceń taktycznych.

Reklama

- Mieliśmy doskakiwać, do pressingu, nie realizowaliśmy tego przede wszystkim w pierwszej połowie. W bocznych sektorach, kiedy my się spóźnialiśmy, Włosi mieli dużo miejsca. Pierwsze 45 minut w naszym wykonaniu było słabe - powiedział Brzęczek w rozmowie z Polsatem Sport.

Selekcjoner doceniał też klasę rywali. Podkreślał, że byli zdecydowanie lepsi i taktycznie wyglądali solidniej.

- Włosi doskakiwali do pressingu. Byli dobrze zorganizowani. W rozegraniu od linii obrony mieliśmy duży problem. Nie jest to nasza najsilniejsza strona. Kiedy nie ma ruchu w środkowej strefie do rozegrania, to przeciwnik nie pozwala nam na to. W pierwszej połówce rywale mieli dużo dobrych momentów i wyjeżdżali z kontratakiem - przyznał selekcjoner.

Teraz Polaków czeka mecz z Holandią. Polacy zagrają z "Pomarańczowymi" w środę. Brzęczek zdradził, na co zwróci uwagę przed tym spotkaniem.

- Holendrzy to topowa drużyna. Musimy wrócić do kraju, zobaczyć jak wyglądamy fizycznie. Potem przejdziemy testy na koronawirusa i będziemy się przygotowywać. Przed nami dużo pracy. Każdy musi przystąpić do przygotowań z realną oceną sytuacji.

MP

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę "polskiej" grupy Ligi Narodów

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Brzęczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje