Reklama

Reklama

Wielkie wyzwania przed Robertem Lewandowskim. Wiele do udowodnienia w 2016 r.

Robert Lewandowski uważany jest za czołowego napastnika świata, ale na razie nie rządzi nawet na swoim podwórku. To wszystko może zmienić się w 2016 r., bo przed Polakiem wielkie wyzwania.

Bundesliga. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Piłkarze Bayernu Monachium zakończyli już 2015 r. i pojechali na krótkie przerwy świąteczne. Rundę wiosenną zaczną 22 stycznia i właśnie tego dnia Lewandowski zacznie pościg za rekordami i historią.

Reklama

Polak bez wątpienia należy do czołowych napastników świata, ale na razie nie jest najskuteczniejszy nawet w Bundeslidze. Od tygodniu próbuje dogonić Pierre’a-Emericka Aubameyanga, ale przypomina to wyścig Usaina Bolta z Asafą Powellem - gdy jeden złapie zawrotną prędkość, drugi niespodziewanie do niego doskakuje.

Na razie górą jest napastnik Borussii Dortmund. Aubameyang zdobył 18 bramek, Lewandowski o trzy mniej. Tyle tylko, że różnica jest zdecydowanie mniejsza, jeśli wziąć pod uwagę liczbę rozegranych minut. 

Aubameyang był na murawie łącznie 1482 minuty (gol średnio co 82 minuty), a Lewandowski 1311 (co 87 min). Gdyby Polak grał równie często co Gabończyk, to statystycznie miałby od niego tylko bramkę mniej. A Lewandowski już udowodnił, że i w dziewięć minut potrafi dokonać cudu...

Jakby nie było, w Bundeslidze Lewandowskiego czeka pasjonująca walka o odzyskanie korony króla strzelców. Szczególnie, że w poprzednim sezonie musiał oddać ją Aleksandrowi Meierowi z Eintrachtu Frankfurt.

Ale to nie jedyne wyzwanie w Bundeslidze, bo Lewandowski goni także legendę Bayernu - Gerda Muellera. 

Niemiec w sezonie 1971/1972 zdobył 40 goli i do dziś jest to rekord Bundesligi. Lewandowski nie stoi jednak na straconej pozycji, bo wówczas Mueller po 17 kolejkach miał 17 trafień, czyli tylko o dwa więcej od Polaka.

CO CZEKA "LEWEGO" W LIDZE MISTRZÓW? CZYTAJ DALEJ!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje