Wielkie problemy naszej kadry. Polacy wprost o szansach na awans
Remisem 1:1 na własnym terenie z Mołdawią reprezentacja Polski znacznie utrudniła sobie walkę o awans na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Czy w kadrze wciąż panuje wiara w to, że zdołamy bezpośrednio awansować na imprezę, którą zorganizują Niemcy? - Chciałbym wierzyć. Ale czy to się stanie? - pytał po meczu przygnębiony Piotr Zieliński. - Sytuacja w tabeli jest nieciekawa - wtórował mu Przemysław Frankowski.

Trener Michał Probierz nie mógł wymarzyć sobie lepszego debiutu na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Nie dość, że jego drużyna wygrała na wyjeździe z Wyspami Owczymi - co umówmy się, było naszym obowiązkiem - to dodatkowo prezent sprawiła jej Albania, pokonując w poprzedniej serii gier Czechów. Przed dwoma ostatnimi meczami eliminacyjnymi w kwestii bezpośredniego awansu na Euro 2024 zależeliśmy więc tylko od siebie.
Do parteru sprowadził nas jednak błyskawicznie mecz z Mołdawią, podcinając skrzydła. Remis 1:1 należy z takim rywalem i to na własnym terenie należy przyjąć w kategoriach srogiego rozczarowania i wielkiej porażki. Niestety fatalnej w skutkach, bowiem strata punktów znacznie skomplikowała naszą sytuację w grupie.
Czy reprezentacja Polski wierzy w bezpośredni awans na Euro 2024. Piłkarze zabrali głos po meczu Polska - Mołdawia
Nie dziwi więc, że po meczu Polska - Mołdawia nie brakowało pytań dotyczących tego, czy nasi piłkarze wierzą jeszcze w bezpośredni awans na Euro 2024.
Chciałbym wierzyć. Ale czy to się stanie? Już raz nam Albania pomogła kilka dni temu. Poczekamy. Jest miesiąc i się wszystko okaże. Najpierw musimy wygrać z Czechami, by liczyć na to, że coś się tam stanie
- Trzeba to przełknąć i dalej walczyć. Wiadomo, że sytuacja w tabeli jest nieciekawa. Przyjedziemy za miesiąc i będziemy się starać wygrać z Czechami. Trzeba się starać szukać pozytywów - zaznaczył Przemysław Frankowski.
I dodał:
Dopóki są szanse, każdy z nas będzie walczył. Każdy wyjdzie po to, żeby wygrywać mecze. Wiadomo, że nie mamy wszystkiego we własnych rękach, ale dopóki jest szansa, będziemy walczyć i wierzyć
Piłkarz RC Lens zaznaczył przy tym, że mimo wszystko pierwsze zgrupowanie po zmianie selekcjonera opuszcza z... optymistycznymi refleksjami. Przysparza mu ich zwłaszcza druga połowa starcia z Mołdawią - Myślę, że na koniec zgrupowania odczucia są pozytywne. Wiadomo, że wynik weryfikuje wszystko, a on nie jest najlepszy. Ale ta druga połowa może być pozytywem. Pokazała, że dążyliśmy do celu i mieliśmy wiele sytuacji, by wygrać mecz. Wyszło jak wyszło. Czuć wielki niedosyt.







![O której mecz Polska - Rumunia w Billie Jean King Cup? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000LXF9NTC83TX75-C401.webp)



