Reklama

Reklama

Wasilewski: Usprawiedliwiać się nie wypada

Marcin Wasilewski wierzy w korzystny wynik eliminacyjnych meczów mistrzostw świata z Czarnogórą i Mołdawią. - Chcemy dobrze rozpocząć kwalifikacje, bo dzięki temu uda nam się zmazać plamę po ostatniej porażce z Estonią - uważa piłkarz Anderlechtu Bruksela.

- O ostatnim niefortunnym występie w Tallinnie (0:1) można wiele mówić, ale usprawiedliwiać się nie wypada. Teraz musimy zrobić wszystko, by zmazać tę plamę na piłkarskim honorze. Z pewnością pomogą nam w tym dobre wyniki uzyskane w meczach z Czarnogórą i Mołdawią. Nasza grupa eliminacyjna nie jest łatwa, a bardzo wyrównana, dlatego w każdym spotkaniu musimy zdobywać punkty - powiedział Wasilewski.

Reklama

32-letni obrońca podkreśla, że na razie kadrowicze, którzy od poniedziałku trenują w Gdańsku, koncentrują się tylko na piątkowym meczu z Czarnogórą w Podgoricy.

- Na razie spotkaniem z Mołdawią nie zaprzątamy sobie głowy. Mamy trzy dni, by jak najlepiej przygotować się na Czarnogórę. Zdajemy sobie też sprawę, że czeka nas tam trudne zadanie, bo rywale są szczególnie groźni w meczach przed własną publicznością. Poza tym mają w swoich szeregach gwiazdy światowego formatu, jak chociażby gracz Fiorentiny Jovetic, o którego zabiegają największe kluby i oferują za niego 35 milionów euro - zaznaczył jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy w zespole trenera Waldemara Fornalika.

Zawodnik Anderlechtu, który w drużynie narodowej wystąpił już 52 razy, rok temu miał okazję gościć w Gdańsku, gdy reprezentacja prowadzona jeszcze przez Franciszka Smudę przygotowywała się do towarzyskiej potyczki z Niemcami.

- Wtedy zremisowaliśmy 2:2, co można uznać za dobry rezultat, niemniej teraz czekają nas mecze o zupełnie innym znaczeniu. Rywale są może z nieco innej półki, ale tych spotkań w ogóle nie można porównywać. Gry o punkty zawsze są trudniejsze i ważniejsze - podsumował "Wasyl".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama