Reklama

Reklama

Tytoń: Wielkie ukłony w stronę kibiców

- Wydaje mi się, że ciężko było obronić strzał Wayne’a Rooneya, może trener widział to inaczej - mówił po meczu z Anglią bramkarz reprezentacji Polski Przemysław Tytoń.

- Dzisiaj jest niedosyt, ale jutro może zaczniemy myśleć, że ten punkt trzeba szanować, że ten punkt jest ważny - powiedział Tytoń. - Cieszmy się z tego punktu, a nie narzekajmy - dodał golkiper reprezentacji.

- Wczoraj żywo komentowaliśmy to, co się działo (zalane boisko i przełożony mecz - przyp. red.), ale dzisiaj staraliśmy się zapomnieć o tym, bo to nie wpływa dobrze na drużynę - stwierdził Tytoń.

Jego zdaniem jak najszybciej trzeba było skupić się na meczu i zapomnieć o tym, co wydarzyło się dzień wcześniej.

Reklama

- Wczoraj byliśmy gotowi na walkę i dzisiaj też. Myślę, że było to widać na boisku - podkreślił bramkarz PSV Eindhoven.

- Czuliśmy żal, że meczu nie dało się rozegrać w terminie, bo wieczorem fajnie się gra, był pełny stadion, ale dziś też publiczność dopisała i wielkie ukłony w stronę kibiców  - powiedział Tytoń.

Ze Stadionu Narodowego Waldemar Stelmach

Wyniki, terminarz i tabela grupy H el. MŚ 2014

INTERIA.PL rozpoczyna akcję "Wybierz prezesa PZPN". By wziąć udział w akcji, wystarczy wejść na tę stronę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama