Reklama

Reklama

Trwają procedury w sprawie Matty'ego Casha. PZPN czeka na odpowiedź FIFA i angielskiej federacji

W PZPN trwa walka o to, aby Matty Cash mógł wystąpić w listopadowych meczach reprezentacji Polski. Na razie zawodnikowi Aston Villi w trybie ekspresowym udało się załatwić paszport. Od gry dla Polski dzieli go jednak jeszcze kilka formalności. Odpowiednie dokumenty muszą przekazać do PZPN FIFA i angielska federacja.

Finał sprawy Matty’ego Casha jest coraz bliżej. We wtorek w Pałacu Prezydenckim wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł - w obecności prezydenta Andrzeja Dudy - podpisał wniosek o potwierdzenie obywatelstwa zawodnika Aston Villi. Jak się okazuje, na drodze do występu piłkarza w reprezentacji Polski, stoi jeszcze kilka formalności. Według informacji Interii, PZPN pracuje pełną parą, aby 24-letni obrońca w najbliższych dniach został zatwierdzony do gry. Zanim to się stanie, odpowiednie decyzje muszą wydać FIFA i angielska federacja.

Paszport dla Casha już w przyszłym tygodniu

Po podpisaniu odpowiednich dokumentów przez wojewodę Radziwiłła, pracownicy Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego muszą dostarczyć je do Londynu. Przesyłka ma zostać wysłana do Anglii jeszcze w tym tygodniu za pomocą poczty dyplomatycznej. Po otrzymaniu formularzy (stanie się to najpewniej w poniedziałek), konsul Mateusz Stąsiek wystawi Cashowi paszport tymczasowy, który wystarczy, aby zawodnik mógł wystąpić w listopadowych meczach reprezentacji.

Reklama

Otrzymanie paszportu to jednak dopiero pierwszy krok. Jak dowiedziała się Interia, zanim Cash zagra dla Polski, trzeba spełnić jeszcze kilka wymogów (choć każdy z nich jest formalnością). Na początek PZPN poprosił angielską federację o zaświadczenie, że Cash nie występował w jej drużynach narodowych. I takie zaświadczenie na pewno otrzyma, bo 24-latek nie ma grał choćby w tamtejszych młodzieżówkach. Trudno jednak przewidzieć, jak szybko FA wyśle odpowiedź. Ta powinna jednak przyjść do Warszawy w przyszłym tygodniu.

Sprawa Casha zależy już tylko od FIFA

Gdy to się uda, PZPN przekaże sprawę do FIFA. I to, czy Cash zdąży na listopadowe mecze, okaże się właśnie w Zurychu. Inaczej się nie da, bo zgodnie z przepisami FIFA nasza federacja musi wystąpić o oficjalną zgodę na grę dla urodzonego w Anglii zawodnika.

Tu znów na drodze PZPN stać będzie biurokracja. Poza skanem paszportu Casha i zaświadczeniem z angielskiej federacji, PZPN musi dostarczyć również skan paszportu Janiny Kalisiewicz, czyli babci piłkarza, która była Polką, a także wniosek zawodnika o zmianę federacji podpisany przez niego osobiście. Dopiero po złożeniu kompletu dokumentów FIFA wyda zgodę na to, aby Cash pojawił się na boisku w meczach z Andorą i Węgrami. Nieoficjalnie słyszymy jednak, że sytuacja jest pod pełną kontrolą i sprawę w ciągu kilku najbliższych dni uda się doprowadzić do końca.

Londyńskie spotkanie Sousy z Cashem

Na występ Casha w nadchodzących meczach mocno liczy Sousa. To on stał się spiritus movens całej operacji. Portugalczyk wielokrotnie sugerował, aby sprawa obrońcy została potraktowana priorytetowo. Osobiście udał się także do Londynu, gdzie niedawno spotkał się z Cashem i jego rodziną. Do rozmowy doszło w sobotę. Dzień wcześniej Cash rozegrał mecz przeciwko Arsenalowi, który trener obejrzał na Emirates Stadium. Spotkanie selekcjonera z Cashem trwało półtorej godziny. Jak informowaliśmy, Cash zaprezentował z dobrej strony i potwierdził chęć grania dla Polski.  


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje