Reklama

Reklama

Trening Czarnogóry bez kontuzjowanego Cetkovica

Kontuzjowany Marko Cetkovic nie wziął udziału w wieczornym treningu reprezentacji Czarnogóry w Podgoricy. Na stadionie Pod Goricom ćwiczyło 23 piłkarzy. W piątek o godz. 20.30 zagrają oni z Polską na inaugurację eliminacji mistrzostw świata.

Zajęcia były otwarte dla dziennikarzy tylko przez 15 minut, co jest powszechną praktyką. Rozgrzewkę poprowadził Radislav Dragicevic, który na co dzień jest szkoleniowcem mistrza kraju - stołecznej Buducnosti. Oddzielnie trenowali trzej bramkarze, z którymi pracował inny asystent selekcjonera Branko Brnovica - Dragoje Lekovic.
Na murawie pojawili się wszyscy 24 powołani zawodnicy, ale ze względu na kłopoty zdrowotne nie ćwiczył Cetkovic. Jeszcze w poprzednim sezonie grał on w Jagiellonii Białystok, a obecnie jest wypożyczony do zespołu z... Tajlandii Buriram United.
W miejscowych mediach nie ukrywał, że skusiły go pieniądze, a malkontentom odpowiedział: - Do tego kraju przeniósł się też Szwed Sven Goran Eriksson, były trener reprezentacji Anglii, więc to nie jest takie złe miejsce.
- Jesteśmy bardzo zmotywowani i z niecierpliwością czekamy na piątkowe spotkanie. Nasze atuty to oczywiście bardzo mocny atak, ale i pozostali zawodnicy są w dobrej formie. Zawsze bardzo dobrze czujemy się na tym obiekcie, zresztą za każdym razem możemy liczyć na pomoc publiczności - przyznał bramkarz Mladen Bozovic (Videoton Szekesfehervar).
- W Podgoricy wygrywamy wiele meczów, walczyliśmy jak równy z równym z Anglią, a przegraliśmy tylko z Czechami. O Polakach mamy sporo informacji, najbardziej doświadczeni i ważni w tej ekipie są piłkarze z Borussii Dortmund. Oczywiście, wierzymy w zwycięstwo, ale nie będzie łatwo. Boisko będzie jednakowo trudne dla obu drużyn - dodał.
Z wysokości trybun 17-tysięcznego obiektu murawa nie wygląda źle, ale już obserwacja zagrań po ziemi nie pozostawia złudzeń. Piłka skakała na nierównościach i z pewnością w piątek piłkarze będą rywalizować na trudnym terenie. Nie będą natomiast raczej narzekać na pogodę, gdyż wieczorem już sporo chłodniej niż w ciągu dnia.
Czarnogórcy nie ukrywają, że ich celem jest sześć punktów w otwierających eliminacje meczach z Polską i San Marino (11 września).
Środowe zajęcia obserwował słynny Dejan Savicevic. Ubrany w kraciastą koszulę i spodenki nie przypominał piłkarza, który pod koniec lat 80. i w 90. czarował swą grą m.in. w barwach Milanu.
- Savicevic jest naszą legendą, wspaniałym zawodnikiem, który od kilku lat pełni funkcję prezesa związku. Zresztą jego siedziba mieści się na stadionie Pod Goricom. I jego, i wszystkich kibiców marzeniem jest historyczny występ Czarnogóry w mundialu - powiedział Zlatko Kostic, który podobnie jak Savicevic zaczynał karierę w Buducnosti, a potem grał w Hiszpanii i Grecji.
Według niego, ciekawa przyszłość rysuje się przed napastnikiem Crvenej Zvezdy Filipem Kasalicą, którego wyróżniały zielone buty.
- W połowie sierpnia zadebiutował w kadrze i strzelił Łotwie bramkę na 2:0. Myślę, że w drugiej połowie może dać dobrą zmianę - uważa Kostic.

Kadra Czarnogóry na mecz z Polską:


Bramkarze: Srdan Blazic (Anorthosis Famagusta, kadra A - 2 mecz/0 goli), Mladen Bozovic (Videoton Szekesfehervar, 25/0), Vukasin Poleksic (Debreceni VSC, 22/0);
Obrońcy: Marko Basa (Lille OSC, 16/1), Vladimir Bozovic (Rapid Bukareszt, 30/0), Miodrag Dzudovic (Spartak Nalczyk, 20/1), Milan Jovanovic (Crvena Zvezda Belgrad, 31/0), Savo Pavicevic (Omonia Nikozja, 30/0), Stefan Savic (AC Fiorentina, 15/2);
Pomocnicy: Marko Cetkovic (Buriram United, 5/0), Luka Djordjevic (Zenit Sankt Petersburg, 0/0), Nikola Drincic (Krasnodar Kubań, 27/2), Mitar Novakovic (Amkar Perm, 20/0), Milorad Pekovic (SpVgg Greuther Fuerth, 28/0), Vladimir Volkov (Partizan Belgrad, 2/0), Simon Vukcevic (Blackburn Rovers, 35/2), Elsad Zverotic (Young Boys Berno, 32/2);
Napastnicy: Fatos Beciraj (Dinamo Zagrzeb, 17/1), Aleksandar Boljevic (Zeta Golubovci, 0/0), Dejan Damjanovic (FC Seul, 14/2), Andrija Delibasic (Rayo Vallecano, 17/2), Stevan Jovetic (AC Fiorentina, 21/10), Filip Kasalica (Crvena Zvezda Belgrad, 1/1), Mirko Vucinic (Juventus Turyn, 30/12).

Z Podgoricy - Radosław Gielo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL