Reklama

Reklama

Trener Ukrainy: Mecz z Polską o sześć punktów

Meczem o sześć punktów nazwał trener piłkarskiej reprezentacji Ukrainy Mychajło Fomienko piątkowe spotkanie w Warszawie z Polską w eliminacjach mistrzostw świata. Przyznał jednocześnie, że trudno wskazać w nim faworyta.

Znajdź nas na Facebooku! Będziesz na bieżąco!

- Wszyscy moi piłkarze są zdrowi i gotowi do gry. Zdają sobie sprawę, jak trudne i ważne zadanie ich czeka. To mecz praktycznie o sześć punktów. Kto wygra, będzie w dobrej sytuacji przed kolejnymi występami w eliminacjach. Przegrany do minimum ograniczy swoje szanse na awans do mundialu - powiedział Fomienko.

Podczas krótkiej konferencji prasowej na Stadionie Narodowym w Warszawie kilka razy podkreślił, że "to nie jest zwykły mecz".

Reklama

- Wiadomo, w jakiej sytuacji są obie drużyny. Obie potrzebują punktów, obie muszą szukać możliwości wygrania. Także dlatego trudno wskazać faworyta - dodał.

Przyznał, że trzy dni treningów, jakie miał do dyspozycji przed pojedynkiem z "Biało-czerwonymi", to niewiele czasu, by poprawić formę piłkarzy.

- Może gdybym pracował dłużej z reprezentacją, to byłoby łatwiej. To jednak dopiero moje drugie zgrupowanie w roli selekcjonera. Chciałbym mieć więcej czasu, ale to niemożliwe. Nie obrażam się jednak na rzeczywistość i na pewno w ten sposób nie będę tłumaczył ewentualnego niepowodzenia - zaznaczył Fomienko.

Jak podkreślił, liczy, że stawka spotkania sprawi, iż jego zawodnicy wykrzeszą z siebie dodatkowe pokłady sił, energii i wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności.

- Ambicja, cechy wolicjonalne to baza. Do tego dochodzą taktyka i umiejętności indywidualne piłkarzy. Dopiero te trzy elementy razem mogą sprawić, że na boisku zespół będzie właściwie funkcjonował i będzie miał szanse na sukces - ocenił.

Mówiąc o "Biało-czerwonych" zwrócił uwagę na to, co w doniesieniach z Ukrainy przewija się od początku tygodnia - uwaga na trójkę z Dortmundu, a szczególnie Roberta Lewandowskiego, oraz grę skrzydłami całego zespołu.

- Wiadomo, że Lewandowski to lider zarówno kadry, jak i Borussii Dortmund. Jego klubowi koledzy (Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek - PAP) też stanowią ważne ogniwa polskiej drużyny. Postaramy się zneutralizować wszystkie atuty, ale nie zdradzę, jak tego dokonamy - dodał ukraiński selekcjoner.

65-letni szkoleniowiec na wszystkie pytania odpowiadał z kamienną twarzą, ledwo cedząc słowa. - Nie jestem smutny. Kto tak myśli, myli się. Raczej zatroskany. Martwię się o to, co zdarzy się jutro wieczorem, ale wierzę w swoich piłkarzy - podsumował Fomienko.

Początek meczu Polska - Ukraina w piątek o godz. 20.45.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z tego wydarzenia

Możesz ją śledzić także na urządzeniach mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje