Reklama

Reklama

Trener reprezentacji Ukrainy: Trio z Borussii to nasze utrapienie

Trener piłkarskiej reprezentacji Ukrainy Mychajło Fomienko przyznał przed meczem eliminacji mistrzostw świata przeciwko Polsce, że najbardziej obawia się prawego skrzydła "Biało-czerwonych" oraz napastnika Roberta Lewandowskiego. - To nasze utrapienie - ocenił.

Znajdź nas na Facebooku! Będziesz na bieżąco!

Reklama

- Prawa strona, gdzie grają klubowi koledzy z Borussii Dortmund (Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek - red.) to najmocniejszy punkt polskiego zespołu. Nie można zapominać o Lewandowskim, który był największym "bólem głowy" Szachtara Donieck w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dla nas też jest utrapieniem. Dlatego musimy przede wszystkim zatrzymać tę trójkę - podkreślił Fomienko na wtorkowej konferencji prasowej.

Ukraina w trzech spotkaniach grupy H wywalczyła zaledwie dwa punkty - po remisie z Anglią i Mołdawią - i potrzebuje zwycięstwa z Polską, aby przedłużyć szansę na awans na brazylijski mundial.

"Biało-czerwoni" mają o trzy punkty więcej, a liderem jest Czarnogóra, która zgromadziła 10 punktów w czterech meczach.

Jak podały ukraińskie media, drużynie nie będzie mógł pomóc Jewhen Konoplianka, który zmaga się z kontuzją. Pomocnik Dnipro Dniepropietrowsk zjawił się na zgrupowaniu reprezentacji niedaleko Kijowa w towarzystwie lekarza.

"W rozmowie z selekcjonerem piłkarz powiedział, że nie zdąży dojść do zdrowia nawet przed spotkaniem z Mołdawią (26 marca w Odessie - red.)" - napisano w oficjalnym oświadczeniu Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja w grupie eliminacyjnej. Niestety, nie możemy liczyć na niektórych najważniejszych zawodników - zabraknie Konoplianki, niepewny jest także występ Ołeksandra Kuczera, który do końca nie wyleczył urazu sprzed dwóch tygodni, ale on już wznowił treningi - powiedział Fomienko.

Podkreślił, że w piątek w Warszawie jego podopiecznych czeka trudne zadanie. - Z wyjątkiem dwóch czy trzech piłkarzy, cały skład Polski to zawodnicy grający w klubach europejskich, a tam nie sprowadza się byle kogo. To bardzo silna drużyna, która pragnie zrehabilitować się przed kibicami za występ w Euro 2012 - zauważył, cytowany przez oficjalną stronę Federacji.

Z kolei kapitan Ukraińców Anatolij Tymoszczuk zapowiedział, że receptą na zwycięstwo są skuteczne kontrataki. - Polacy grają u siebie i będą atakować, dlatego my upatrujemy swojej szansy w kontrach. Okazji nie będzie dużo, więc musimy je wykorzystać, a w tym celu trzeba się dobrze do tego meczu przygotować - zaznaczył, cytowany przez ukraińskie media.

Piłkarz Bayernu Monachium wystąpił w tym sezonie w 12 z 26 meczów Bundesligi. - Owszem, ostatnio mało gram, ale mam nadzieję, że zrekompensuję to swoim doświadczeniem - powiedział 33-letni pomocnik.

Dodał, że jest świadomy wagi piątkowego spotkania. - Możliwe, że jeśli przegramy, to będzie koniec naszych marzeń o awansie. Wolę jednak o tym nie myśleć. Jeszcze nic nie jest przesądzone. Jeśli nie pozwolimy Polakom na grę na swoim najwyższym poziomie, to osiągniemy zadowalający rezultat - ocenił.

Spotkanie w Warszawie rozpocznie się w piątek o godzinie 20.45. Cztery dni później "Biało-czerwoni" podejmą San Marino, a Ukraińcy zmierzą się przed własną publicznością z Mołdawią.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę "polskiej" grupy eliminacyjnej

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - Ukraina. Początek 22 marca o 20.45

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - San Marino. Początek 26 marca o 20.45

Relacje możesz także śledzić na urządzeniach mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje