Reklama

Reklama

Trener Gibraltaru: Przed nami wiele pracy

"Przed nami wiele pracy, bo sporo musimy poprawić w naszej grze" - powiedział selekcjoner reprezentacji Gibraltaru Allen Bula po niedzielnej porażce z Polską 0-7 w eliminacjach piłkarskich mistrzostw Europy 2016.

Losy spotkania w portugalskim Faro rozstrzygnęły się na początku drugiej połowy. Do 48. minuty biało-czerwoni prowadzili tylko 1-0 po bramce Kamila Grosickiego, ale między 48. a 58. zdobyli cztery gole.

Reklama

"Moi piłkarze byli skoncentrowani, ale nie wiem, co się stało na początku drugiej połowy. Błędy, jakie wtedy popełniliśmy, rywale wykorzystali z zimną krwią. Są jednak i pozytywy tego meczu" - ocenił Bula.

W pierwszej połowie jego zespół przeprowadził nieliczne akcje, po których mógł zdobyć historyczną, pierwszą bramkę w meczu o punkty.

"Nasz najlepszy strzelec Lee Casciaro miał długą przerwę w grze z powodu kontuzji. Było widać na boisku, że obecnie jest bez formy" - przyznał selekcjoner Gibraltaru.

Oprócz reprezentacji Polski, w grupie D jego piłkarze rywalizować będą z Niemcami, Irlandią, Szkocją i Gruzją.

"Będziemy teraz ciężko pracować, aby poprawić naszą grę w tych eliminacjach. Musimy lepiej wyglądać pod względem kondycyjnym i fizycznym" - podkreślił Bula.

Bohaterem spotkania był Robert Lewandowski, który strzelił cztery bramki. Dwa ważne trafienia zaliczył Kamil Grosicki, a jednego gola dołożył Łukasz Szukała.

"Lewandowski to gracz światowej klasy. Wiedzieliśmy o tym przed meczem, ale trudno było go zatrzymać" - zakończył.

Z Faro - Marcin Cholewiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje