Reklama

Reklama

"Towarzyski" wtorek: Polska - Szwajcaria, Hiszpania - Niemcy, Szkocja - Anglia

Wieczorne spotkanie towarzyskie Polski ze Szwajcarią (Wrocław, godzina 20.45, transmisja TVP1), to nie jedyne emocje dla piłkarskich kibiców we wtorek. Bardzo ciekawie zapowiada się mecz mistrzów Europy - Hiszpanów, z triumfatorami tegorocznego mundialu Niemcami. Po raz 112. Szkocja zagra z Anglią, a w Manchesterze naprzeciwko siebie staną Cristiano Ronaldo i Leo Messi.

Swoje mecze rozegrają dzisiaj między innymi grupowi rywale "Biało-czerwonych" w eliminacjach do mistrzostw Europy 2016.

Reklama

Szkoci, którzy w piątek pokonali Irlandczyków 1-0 i w tabeli grupy D zrównali się z tym rywalem (podobnie jak Niemcy mają po siedem punktów), we wtorek w Glasgow podejmą Anglików.

Rywalizacja pomiędzy tymi reprezentacjami należy do najstarszych na świecie w piłce nożnej. Będzie to 112. w historii mecz pomiędzy tymi zespołami.

Szkoleniowiec Anglii Roy Hodgson zapowiedział, że może dać szansę młodszym i mniej doświadczonym kadrowiczom, aby reszta zdążyła wypocząć.

- Nie chodzi o to, żeby odsyłać kogoś do domu. Chcemy tam pojechać z silną drużyną. Ale są jeszcze piłkarze, których chciałbym zobaczyć w akcji, więc możemy wprowadzić jakieś zmiany - powiedział Hodgson.

W podobnym tonie o zestawieniu Szkotów wypowiedział się selekcjoner Gordon Strachan, który również może dać okazję do debiutu młodszym zawodnikom. Z drugiej strony można też oczekiwać najsilniejszego składu gospodarzy, którzy marzą o pokonaniu odwiecznego rywala przed własną publicznością po raz pierwszy od 1985 roku.

Z kolei Niemcy, których podopieczni Adama Nawałki 11 października niespodziewanie pokonali w Warszawie 2:0, zmierzą się w Vigo z Hiszpanią. W składach obydwu zespołów można spodziewać się kilku zmian w porównaniu do meczów o stawkę. Drużyna Joachima Loewa wciąż jest zapraszana na wiele uroczystości ze względu na zdobycie mistrzostwa świata. Forma sportowa jest jednak daleka od tej na mundialu w Brazylii.

- Piłka nożna cały czas się rozwija i my również musimy robić postępy. Podczas przerwy zimowej będę się zastanawiał nad wieloma rzeczami, bo na pewno dokonamy zmian - przyznał trener niemieckiej drużyny Joachim Loew.

W piątek mistrzowie świata pokonali u siebie outsidera grupy D Gibraltar 4-0 (wcześniej Polska i Irlandia wygrała z tym rywalem po 7-0).

- Nie mogę być zadowolony. Cztery gole to zbyt mało jak na mistrzów świata - ocenił Loew.

Niemcy będą jednak chcieli zrewanżować się za porażkę (0-1) w półfinale mistrzostw świata w 2010 roku, kiedy jedyną bramkę zdobył Carles Puyol, a Hiszpanie ostatecznie wygrali cały turniej. Ten doświadczony obrońca w maju zakończył karierę. Oprócz niego inni gracze, którzy triumfowali również na Euro 2008 i 2012, jak Xavi, Xabi Alonso czy David Villa, z różnych powodów też opuścili "La Roja".

Inny rywal "Biało-czerwonych" w grupie D Euro 2016 - Irlandia, podejmie w Dublinie USA. Z kolei podopieczni Adama Nawałki, którzy w piątek zainkasowali trzy punkty pokonując w Tbilisi Gruzję 4-0, we Wrocławiu zmierzą się towarzysko ze Szwajcarią.

Z kolei w Manchesterze wicelider rankingu FIFA - Argentyna, zagra z dziewiątym zespołem w tym zestawieniu - Portugalią. Naprzeciwko siebie staną Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Ciekawie zapowiada się również spotkanie w Marsylii, gdzie Francuzi podejmą Szwedów. Z kolei Austria zmierzy się w Wiedniu z Brazylią. Atmosfera w zespole "Canarinhos" nie jest najlepsza, bo obrońca Thiago Silva skrytykował selekcjonera Dungę i czołowego gracza tej drużyny Neymara, za sposób w jaki odebrano mu opaskę kapitana po tegorocznym mundialu.

- Neymar nigdy nie przyszedł mi tego powiedzieć. Zresztą nikt ze mną o tym nie rozmawiał, bo to było załatwione bez żadnej dyskusji. To mnie denerwuje - przyznał Thiago Silva.

Serię wtorkowych spotkań rozpocznie mecz w Osace pomiędzy Japonią a Australią (godz. 11.20).

- Naszą pierwszą dużą górą, na jaką musimy się wspiąć, to rywalizacją z najlepszą drużyną w Azji. Żeby robić postępy, musimy grać z najlepszymi. To będzie ciężki mecz, ale to jest dokładnie to, czego potrzebujemy - powiedział trener Australijczyków Ange Postecoglou, który z drużyną narodową pracuje od roku.

Do tej pory Australijczycy wygrali z Japończykami siedem razy, tyle samo zremisowali i ośmiokrotnie przegrali - wliczając w to finałową porażkę (0-1) w Pucharze Azji w 2011 roku w Katarze.

Program wtorkowych meczów towarzyskich:

Japonia - Australia      godz. 11.20

Słowacja - Finlandia           17.00

Białoruś - Meksyk              18.00

Grecja - Serbia                18.00

Słowenia - Kolumbia            18.00

Estonia - Jordania             18.10

Austria - Brazylia             19.00

Rumunia - Dania                19.30

Ukraina - Litwa                20.00

Węgry - Rosja                  20.30

Irlandia - USA                 20.45

Włochy - Albania               20.45

Polska - Szwajcaria            20.45

Portugalia - Argentyna         20.45

Hiszpania - Niemcy             20.45

Francja - Szwecja              21.00

Szkocja - Anglia               21.00

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje