Reklama

Reklama

Tomasz Hajto popełnił potężną gafę wobec trenera Jerzego Brzęczka

Słynący z oryginalnych wypowiedzi były reprezentant Polski w piłce nożnej Tomasz Hajto popełnił niesłychaną gafę w programie telewizyjnym, zwracając się językiem żałobnika do selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka.

Do fatalnego przejęzyczenia doszło na antenie magazynu "Cafe Futbol" w Polsacie Sport, gdzie 45-letni Hajto jest stałym ekspertem. Członkiem Klubu Wybitnego Reprezentanta z pewnością kierowały wyłącznie dobre intencje, ale wszyscy łapali się za głowę, gdy w pewnej chwili swoje słowa skierował pod adresem aktualnego trenera kadry, Jerzego Brzęczka.

62-krotny reprezentant Polski zapewne chciał życzyć powodzenia i "lekkiej pracy" selekcjonerowi, ale popełnił fatalny lapsus językowy, jakby uczestniczył w obrządku ostatniej drogi Brzęczka.

Reklama

"Trzymam za niego kciuki, powodzenia. Byłem z nim w Zabrzu i w reprezentacji. Wiele razy razem w pokoju. Niech mu, jak to się mówi, ziemia lekką będzie" - powiedział "złotousty" Hajto, w towarzystwie między innymi trenera Cracovii, Michała Probierza.

Tę wpadkę, w zestawieniu z innymi wypowiedziami, użytkownicy mediów społecznościowych już okrzyknęli mianem największego blamażu z ust Hajty. Przy tym słynna "truskawka na torcie", czyli przekręcony przez piłkarza popularny związek frazeologiczny, to niewinne potknięcie.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje