Reklama

Reklama

Tarasiewicz chce być selekcjonerem

"Cenię znaczenie swojego piłkarskiego nazwiska i chcę być selekcjonerem reprezentacji Polski" - zadeklarował w "Przeglądzie Sportowym" Ryszard Tarasiewicz.

Były świetny piłkarz, który ostatnio pracował w drugoligowym Śląsku Wrocław, uważa, że jest przygotowany do pełnienia tej funkcji.

Reklama

"Mam 44 lata, mówi się, że na kadrę jestem jeszcze za młody. A za chwile będę za stary. Nie wiem, kiedy będzie ten idealny wiek. A van Basten czy Klinsmann, jakie mieli doświadczenie, zanim objęli kadrę? Jeśli PZPN zatrudni zagranicznego trenera z nazwiskiem, to rozumiem. Ale jeśli nikogo takiego nie weźmie, to ja nie będę miał kompleksów wobec żadnego polskiego kandydata" - dodał.

To jednak nie wizja poprowadzenia reprezentacji Polski spowodowała, że Tarasiewicz odszedł ze Śląska. "Czułbym się fatalnie, gdybym nadal funkcjonował w klubie w sytuacji, gdy piłkarze dostają coraz mniejsze pieniądze. Spodziewałem się, że dostaną podwyżki, bo zasłużyli na nie. Takie rozmowy toczyliśmy już dokładnie przed rokiem, myślałem że dobrze się rozumiemy, a tu okazuje się, że będą zarabiać jeszcze mniej. Musiałem odejść - stwierdził trener.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje