Reklama

Reklama

Strzelecki popis reprezentantów Polski

Tak udanego weekendu w wykonaniu reprezentantów Polski dawno nie było. Aż sześciu podopiecznych Jerzego Brzęczka strzeliło gole w swoich klubach. Selekcjoner Orłów może żałować, że eksplozja formy kadrowiczów przyszła trochę za późno.

Sezon reprezentacyjny skończył się w listopadzie wyjazdowym starciem z Portugalią w Lidze Narodów. Bilans kadry pod wodzą Brzęczka, który w lipcu zastąpił Adama Nawałkę, to trzy remisy i trzy porażki. Na zwycięstwo "Biało-Czerwonych" czekamy od 28 czerwca, kiedy to Polacy pokonali Japonię (1-0) w meczu kończącym ich udział w mundialu w Rosji. Kolejna szansa dopiero na wiosnę. 21 marca 2019 roku Orły rozpoczną eliminacje do Euro 2020 od pojedynku z Austrią w Wiedniu. Szkoda, bo forma reprezentantów Polski wyraźnie zwyżkuje, co pokazał ostatni weekend ligowy.

Do goli Roberta Lewandowskiego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Kapitan "Biało-Czerwonych" w ostatnim ligowym meczu Bayernu Monachium wpisał się dwukrotnie na listę strzelców, a mistrzowie Niemiec wygrali z 1. FC Nuernberg 3-0. W tym sezonie Bundesligi "Lewy" ma już na koncie dziewięć trafień i brakuje mu tylko jednego do prowadzących w klasyfikacji strzelców Francisco Alcacera z Borussii Dortmund i Luki Jovicia z Eintrachtu Frankfurt. W sumie Lewandowski zdobył już 170 bramek dla Bayernu we wszystkich rozgrywkach. Polski napastnik zbliża się w rankingu najlepszych strzelców w historii Bawarczyków do zajmującego trzecie miejsce Thomasa Muellera (181 goli).

Rewelacyjnie spisali się kadrowicze występujący w Serie A. W sumie strzelili cztery gole. Błysnął zwłaszcza Arkadiusz Milik, który zaliczył dwa trafienia dla Napoli w starciu z Frosinone Calcio (4-0). Dla Milika do był szósty i siódmy gol w tym sezonie Serie A. Bramkę w tym spotkaniu zdobył także Piotr Zieliński.

Tempa nie zwalnia Krzysztof Piątek. Napastnik Genoa CFC uratował debiut nowego trenera tego klubu Cesarego Prandellego w pojedynku ze SPAL 2013 (1-1). 23-letni napastnik pewnie wykorzystał rzut karny i znów jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców Serie A z dorobkiem 11 goli. Za plecami Piątka jest Cristiano Ronaldo (Juventus Turyn) i Ciro Immobile (Lazio Rzym). Obaj mają po 10 bramek.

Na listę strzelców wpisali się także Kamil Grosicki z Hull City w wyjazdowym starciu z Millwall (2-2) oraz Damian Kądzior z Dinama Zagrzeb w pojedynku z Interem Zapreszić (2-0).

Jednak nie tylko błyszczeli kadrowicze Brzęczka. Po raz kolejny przypomniał o sobie Kamil Wilczek z Broendby Kopenhaga. Polski napastnik w dużym stopniu przyczynił się do wyjazdowego zwycięstwa nad Vejle Boldklub (2-1). Wilczek w tym sezonie duńskiej ekstraklasy ma na koncie 13 trafień i jest wiceliderem strzelców. W Serie A "przełamał" się Mariusz Stępiński z Chievo Werona, który zdobył bramkę w pojedynku z Parma Calcio. Gol Polaka, czwarty w tym sezonie, nie pomógł jednak w odniesieniu pierwszego zwycięstwa ekipie z Werony, która nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje