Reklama

Reklama

​Stefan Majewski: Internet odciąga młodych zawodników od treningu

- Dziś żyje się inaczej, ale jeśli młody zawodnik uwierzy, że warto poświęcić dużo czasu na treningi, to w przyszłości wszyscy będziemy zadowoleni - uważa Stefan Majewski, dyrektor sportowy Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z Interią.

Majewski w reprezentacji Polski zagrał 40 meczów, później był jej selekcjonerem, a teraz PZPN powierzył mu m.in. opiekę nad młodymi zawodnikami.

Reklama

- Wielu polskich chłopaków ma wielki potencjał, a naszym zadaniem jest pilnowanie go i rozwijanie. Musimy pokazać im, w jaki sposób najszybciej dołączyć do zawodowej piłki - podkreśla dyrektor Majewski.

Siła matki ratującej dziecko

Piłka nożna z roku na rok się zmienia. Inna dziś jest rola bramkarza, inaczej wygląda pressing, modyfikowane są również przepisy. Według Majewskiego nie zmienia się jednak jedno - podstawową cechą każdego wybitnego piłkarza jest charakter.

Jeszcze będąc trenerem Cracovii, Majewski opowiadał, że według badań matka ratująca swojego dziecko z opresji, jest w stanie znaleźć w sobie tyle siły, by podnieść samochód osobowy. I właśnie takiego poświęcenia i zaangażowanie dziś oczekuje od młodych zawodników.

 - Najważniejszy jest charakter. Wiemy, że dziś młodzież i społeczeństwo żyją troszkę inaczej. Jest przecież internet, który odciąga od zajęć, ale jeśli młody zawodnik uwierzy, że warto poświęcić dużo czasu na treningi, to w przyszłości wszyscy będziemy zadowoleni - uważa Majewski.

Plan? 4-5 w reprezentacji

Aby z bliska przyjrzeć się charakterom i zaangażowaniu najmłodszych zawodników, PZPN zorganizował zgrupowanie "Talent Pro" w hiszpańskiej Esteponie (więcej można przeczytać tutaj). Wzięło w nich udział 39 zawodników, w wieku 15, 16 i 17 lat.

- Po raz pierwszy mamy możliwość zobaczyć najlepszych piłkarzy z tych roczników w trakcie zgrupowania. Podczas treningów widzę u nich ogromne zaangażowanie - podkreśla Majewski.

W Esteponie młodych piłkarzy odwiedził nawet selekcjoner Jerzy Brzęczek. Najpierw rozmawiał z zawodnikami, a później przyglądał się treningom i wewnętrznym sparingom.

- To było dla nich ogromne przeżycie. Liczymy, że 4-5 z każdego rocznika w przyszłości wkroczy na poziom reprezentacyjny, ale już każdy jeden, który zagra w kadrze, będzie wielkim sukcesem - podkreśla Majewski.

PJ

Dowiedz się więcej na temat: stefan majewski | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje