Reklama

Reklama

Sobolewski: Trzeba walczyć

Radosław Sobolewski zagrał kolejny, dobry mecz w reprezentacji Polski. "Sobol" był o krok od strzelenia bramki (trafił w poprzeczkę), ale głównie dobrze wywiązywał się z zadań defensywnego pomocnika.

Jak zwykle skromny, chętnie po meczu odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Reklama

- Czujesz się pewniakiem w kadrze Janasa?

- Nikt nie może w kadrze czuć się pewniakiem. Przed każdym meczem staram się jak najlepiej przygotować i walczyć o miejsce albo z Arkiem Radomskim, albo Mariuszem Lewandowskim.

- Z Azerami walczyłeś ostro, w pewnych momentach aż iskry leciały z boiska.

- Trzeba było walczyć, bo wiadomo, że Azerowie mimo, że nie zdobyli jeszcze punktu, to u siebie są groźnym zespołem. Musieliśmy przeciwstawić im w środku pola dużo walki. Starałem się jak najbardziej pomagać Mirkowi Szymkowiakowi, żeby miał więcej swobody w rozgrywaniu akcji do przodu i myślę, że dobrze to wyszło. Miałem też parę strat, ale ogólnie jestem zadowolony.

- Myślisz, że wykorzystałeś swoją szansę pod nieobecność Kałużnego?

- Ja nie oglądam się na nikogo. Walczę i staram się pokazać z jak najlepszej strony na każdym zgrupowaniu reprezentacji, ale też i w lidze.

- Czym Azerowie was zaskoczyli?

- Myślę, że Azerowie na pewno inaczej zagrali niż w Warszawie, tzn. odważniej, ale niczym nas nie zaskoczyli. Na wszystko byliśmy przygotowani.

Andrzej Łukaszewicz, Baku

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Sobolewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama