Reklama

Reklama

Smuda nie chce serii zwycięstw z kelnerami

- Wcale nie jestem z tego meczu zadowolony i spodziewam się, że jak jutro otworzę gazety, to będzie niejedna petarda - dowodził po meczu z Bułgarią selekcjoner Orłów Franciszek Smuda. - Mój zespół ma grać znacznie lepiej!

- Gra toczona była w trudnych warunkach boiskowych, a my sobie na nich dobrze poradziliśmy i zasłużenie wygraliśmy. Zważywszy na to, że nasz zespół dopiero raczkuje, a Bułgarzy mają już gotową, stabilną drużynę, z wyniku można być zadowolonym - podkreślał Smuda.

Reklama

- Były różne momenty i lepsze i słabsze. Popełniliśmy parę prostych błędów, w sporej mierze wynikały one z nerwowości i stanu murawy - analizował Smuda. - Dlatego jakieś błędy w przyjęciu, czy niecelne podanie wynikające z nierówności na murawie można rozgrzeszyć. Gorzej, gdy komuś nie chciało się wrócić po stracie piłki. To od razu jest petarda!

- Nie chcę oceniać indywidualnie. Super zagrał Kuba, dobre momenty miał Lewandowski, ale i jeden i drugi może grać jeszcze dużo, dużo lepiej. Rozgrzeszam Kowalczyka za straty, ten chłopak jest dopiero w okresie przygotowań. Darek Dudka wypadł nieźle i nie ma co na niego narzekać. Ten chłopak ma problemy w klubie z załapaniem się do składu. Umówiłem się z nim, że musi to zmienić. Obiecał mi na nowy sezon znaleźć inny klub, w którym będzie regularnie występował. Jeśli dalej będzie siedział na ławie, to przestanę go powoływać - dodał selekcjoner.

Smuda nadal upiera się, że granatowe stroje Polaków mu nie przeszkadzają. - Te granatowe stroje za rok będą najdroższe na całym rynku! Brazylia czasem też gra na granatowo, a kibice na nią przychodzą. Ja chcę, żebyśmy ładnie grali i zwyciężali, a wtedy kibice będą przychodzić z ochotą na Nasze mecze i nikt nie będzie patrzył na to, czy koszulki mamy białe, czerwone, czyste, czy brudne - podkreślał. Gdy dziennikarze upierali się, że reprezentacja narodowa powinna występować w barwach narodowych "Franz" zrobił krok w tył: - To pytanie jest dobre, w tych strojach będziemy grać na wyjazdach z drużynami takimi jak Dania, Chorwacja, Serbia, Austria, gdy biało-czerwone by się zlewały z ich domowymi koszulkami.

Zapytany o to, czy to był najlepszy występ reprezentacji za jego kadencji Smuda odparł: - Ja wymagam od tej drużyny, by grała dużo lepiej! Mnie nie interesują serie zwycięstw z kelnerami. Tak jak dawniej liczyło się, że mamy 13 zwycięstw z rzędu, ale z kim? Z Albanią, Armenią, Azerbejdżanem, San Marino! Mnie to nie bawi! Mamy walczyć i próbować pokonywać najlepszych - mówił podniesionym głosem Franciszek Smuda.

Michał Białoński, Dariusz Wołowski, Warszawa

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Ładne gole Polaków! Bułgaria pokonana!

Błaszczykowski: Zostawiliśmy na boisku więcej serca

Życzenie śmierci, granatowe Orły i kartoflisko

NAPISZ CO SĄDZISZ O GRANATOWYCH KOSZULKACH REPREZENTACJI

Dowiedz się więcej na temat: petarda | selekcjoner | reprezentacja | Franciszek Smuda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama