Partner merytoryczny: Eleven Sports

Skandaliczny atak na reprezentanta Polski. Padły słowa o zdrajcy. Teraz odpowiada

O Tarasie Romanczuku zrobiło się głośno na Ukrainie, gdy urodzony w Kowlu zawodnik zdobył bramkę dla Polski w sparingowym meczu właśnie z ukraińską kadrą. Jeden z tamtejszych portali, Sport24, określił reprezentanta Polski mianem "zdrajcy". Romanczuk zapewnia, że nic sobie z tego nie robi. - Nic nie czytałem. Jeśli ktoś, chce pisać, to proszę bardzo - mówi.

Taras Romanczuk w rozmowie z dziennikarzami
Taras Romanczuk w rozmowie z dziennikarzami/PIOTR KUCZA/FOTOPYK/Newspix

Romanczuk, będący w kadrze reprezentacji Polski na Euro 2024, ma korzenie ukraińskie. Piłkarz urodził się w tamtejszym Kowelu, a do lutego 2018 roku posiadał tylko tamtejsze obywatelstwo. Jednak po otrzymaniu polskiego paszportu, zrzekł się ukraińskiego obywatelstwa. W jednym z wywiadów wyznał, że jego rodzina została zamordowana przez banderowców.

W meczu przeciwko Ukrainie Romanczuk zdobył swoją debiutancką bramkę dla polskiej kadry. Po tym trafieniu o jego osobie w tamtejszych mediach zrobiło się głośno. Portal "Sport24" użył wyjątkowo mocnego określenia. Nazwał Romanczuka "zdrajcą".

Zawodnik Jagiellonii Białystok został o to zapytany podczas rozmowy z mediami w bazie w Hanowerze. Wzruszył tylko ramionami.

Nic nie czytałem, jeśli ktoś chce pisać, to proszę bardzo. Nie ma problemu

~ odpowiedział

- Niczego nie czytałem - powtórzył, dopytany przez dziennikarzy.

Reprezentacja Polski. Taras Romanczuk: Lubię van Dijka i Gakpo

Jak zapewnia, teraz skupia się tylko na tym, by Polska wywalczyła jak najlepszy rezultat w starciu z Holandią i wywalczyć miejsce w składzie na ten mecz.

- Myślę, że przyjechaliśmy takim gronem, że każdy może czuć się zawodnikiem podstawowym. Pokazujemy na treningach, na co nas stać, pokazujemy, że jesteśmy godni, żeby grać w wyjściowym składzie - deklaruje Romanczuk.

Defensywny pomocnik został poproszony, by opowiedział o tym, jak widzi naszego najbliższego rywala.

- Zespół Holandii lubi grać piłką. Mają naprawdę dobrych zawodników. Ale w naszej grupie wszyscy przeciwnicy będą grać w piłkę. Ostatnie sparingi pokazały, że jesteśmy w dobrej formie, potrafimy zdobywać bramki i teraz trzeba to przełożyć na turniej - stwierdził Romanczuk.

Później wyróżnił dwóch piłkarzy reprezentacji Holandii.

- Na pewno zawsze podobał mi się van Dijk, tak samo lubię Gakpo, bo jestem kibicem Liverpoolu i śledzę tych zawodników. W każdej linii mają dobrych piłkarzy. Czeka nas ciężki mecz, ale musimy się skupić na sobie i dać radę - powiedział.

Polska zagra z Holandią w Hamburgu już 16 czerwca o godzinie 15. "Biało-Czerwoni" pojadą do Hamburga dzień wcześniej, choć przedmeczowy trening odbędzie się jeszcze rano w Hanowerze. Natomiast oficjalna konferencja zaplanowana jest na godzinę 17.45 już na stadionie w Hamburgu.

Z Hanoweru Wojciech Górski, Interia

Taras Romanczuk debiutował w reprezentacji Polski w 2018 roku/Andrew Surma / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP
Taras Romanczuk (w środku) również ma już na koncie premierowego gola w biało-czerwonych barwach/PAP
Michał Probierz/Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP
Taras Romanczuk przed pierwszym meczem Polaków na EURO 2024. WIDEO/INTERIA.TV/INTERIA.TV
INTERIA.PL

Więcej na ten temat

Zobacz także

Sportowym okiem