Reklama

Reklama

Silny wiatr przeszkodzi "Biało-czerwonym"?

Na kameralnym stadionie w Kufstein, gdzie w środę piłkarska reprezentacja Polski zagra towarzysko z Serbią, zawsze wieje wiatr - przestrzega były reprezentant austriackiej młodzieżówki Tomasz Pękala.

"Na stadionie FC Kufstein grałem trzy razy, w drugiej lidze w barwach Altach i obecnych w rozgrywkach trzecioligowych jako zawodnik Bregenz. Obiekt jest malutki, ma tylko jedną trybuną. Zawsze wieje wiatr" - powiedział syn byłego reprezentanta Polski Mirosława Pękali.

Reklama

Podopieczni trenera Franciszka Smudy na co dzień trenują w miejscowości Walchsee, 20 km od Kufstein. Boisko mają obok hotelu.

"W tym roku jeszcze nikt na nim nie grał, Polacy są pierwsi. W poprzednich latach przyjeżdżały tutaj zespoły VfL Bochum, Werderu Brema czy Lokomotiwu Moskwa" - zapewnia dyrektor kadry Konrad Paśniewski.

Firma Sportfive, z którą współpracuje Paśniewski, organizuje w Austrii zgrupowania także dla innych ekip narodowych, stąd sporo spotkań międzynarodowych. W niedzielę w Kufstein, Korea Południowa rywalizowała z Białorusią, a w środę m.in. w Zell am See finalista mistrzostw świata Honduras spotka się z prowadzonym przez Niemca Bertiego Vogtsa Azerbejdżanem.

"W Austrii są jeszcze lepsze miejsca na przygotowania reprezentacji i zainteresowanie futbolem większe. Kiedy jeszcze SV Bregenz występował w ekstraklasie, przyjeżdżaliśmy do Schruns. Teraz to miejsce wybrali Hiszpanie. Z kolei kadra Austrii ma swój ośrodek w Hollerbrunn, z wieloma świetnie przygotowanymi boiskami" - dodał Pękala.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje