Partner merytoryczny: Eleven Sports

Sensacyjna decyzja Probierza? Lewandowski i spółka wracają do gry. To może być hit

Po nieco ponad miesięcznej przerwie reprezentacja Polski wraca do gry w Lidze Narodów. Już dzisiaj Robert Lewandowski i spółka zagrają w Warszawie z Portugalią, której mimo upływu lat na murawie wciąż dowodzi Cristiano Ronaldo. Co zmieniło się w naszej kadrze od ostatniej potyczki z Chorwacją? Przede wszystkim zawitało w niej trzech debiutantów. A jeden z nich może dziś zagrać od pierwszej minuty. Czy selekcjoner Michał Probierz zdecyduje się na sensacyjny ruch?

Reprezentacja Polski. Na zdjęciu selekcjoner Michał Probierz oraz jego podopieczni - Robert Lewandowski i Maxi Oyedele
Reprezentacja Polski. Na zdjęciu selekcjoner Michał Probierz oraz jego podopieczni - Robert Lewandowski i Maxi Oyedele/Foto Olimpik / NurPhoto / NurPhoto via AFP/AFP

- Bardzo często słucham, jak ciągle mówi się, że ta kadra jest nieustabilizowana. Generalnie 15-16 zawodników jest regularnie na każdym zgrupowaniu. Jeżeli chodzi o ustawienie meczowe, ośmiu mniej więcej cały czas należy do piłkarzy podstawowych i to oni grają - powiedział Michał Probierz podczas konferencji prasowej, otwierającej zgrupowanie reprezentacji Polski.

Rzeczywiście, idąc tropem jego słów, śmiało wytypować można kilku pewniaków do wyjścia od pierwszej minuty na Portugalię. A są to: Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Kacper Urbański, Nicola Zalewski, Przemysław Frankowski, Jan Bednarek oraz Paweł Dawidowicz.

Faworytem do gry w linii ataku u boku Roberta Lewandowskiego zdaje się być Karol Świderski. 27-latek ma za sobą kapitalny okres. W trzech ostatnich meczach w MLS strzelił cztery gole dla Charlotte FC, dokładając do tego także jedną asystę. Po spotkaniu z Chicago Fire został nawet wybrany MVP, a następnie... odbyła się jego "koronacja".

Kilku pewniaków i kilka znaków zapytania. Jak reprezentacja Polski zagra z Portugalią?

W linii pomocy Probierz może za to postawić na nieco bardziej zaskakujące, ba - sensacyjne wręcz rozwiązanie. Sporo bowiem mówi się o tym, że od pierwszej minuty zagra absolutny debiutant - Maxi Oyedele. I mimo zaskoczenia, widać tu... pewną logikę. Bo podkreślmy, że jest to jedyny nominalny defensywny pomocnik powołany przez selekcjonera. Jeśli ten postawi na wariant mniej ryzykowny, będziemy prawdopodobnie świadkami dalszych testów Piotra Zielińskiego na tej pozycji, choć ich pierwsza odsłona wypadła negatywne. Skorzystałby na tym pewnie Sebastian Szymański, wskakując do wyjściowej jedenastki, o ile pozwoli mu na to stan zdrowia.

Schodząc "pięterko niżej", za pewniaka do gry jeszcze przed ostatnim zgrupowaniem uznalibyśmy Jakuba Kiwiora. Defensor Arsenalu został jednak wielkim przegranym meczu ze Szkocją w Glasgow, w którym wypadł - delikatnie mówiąc - bardzo słabo. Zszedł wówczas już w przerwie, a wyjazdowe spotkanie z Chorwacją przesiedział na ławce. Przyczyn jego słabej postawy upatrywano w braku rytmu meczowego.

Od tamtej pory 24-latek zanotował cztery występy w barwach "Kanonierów", w tym jeden bardzo incydentalny, bo zaledwie minutowy, w ligowym meczu z Southampton. Jest to pewien argument na korzyść 24-latka w walce o skład z Sebastianem Walukiewiczem. Bo zapewne jeden z nich zagra u boku Bednarka i Dawidowicza.

W kwestii obsady bramki selekcjoner Michał Probierz powtórzy manewr z ostatniego zgrupowania, gdy w obu meczach swoje szanse otrzymało dwóch bramkarzy. Wówczas Łukasz Skorupski zagrał z Chorwacją. A teraz czas na zmianę. Lukę Modricia i spółkę będzie próbował zatrzymać Marcin Bułka, tymczasem golkiper Bolonii powinien wybiec dziś na murawę Stadionu Narodowego.

Liga Narodów: Polska - Portugalia. Będzie sensacja? Tak mogą zagrać "Biało-Czerwoni"

Łukasz Skorupski - Jan Bednarek, Paweł Dawidowicz, Jakub Kiwior/Sebastian Walukiewicz - Przemysław Frankowski, Maxi Oyedele, Piotr Zieliński, Kacper Urbański, Nicola Zalewski - Karol Świderski, Robert Lewandowski

Michał Probierz/AFP
Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski/AFP
Maxi Oyedele/Grzegorz Wajda/REPORTER/East News
Portugalia - Szkocja. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem