Reklama

Reklama

"Sędzia nazwał mnie sk..."

Zachowanie brazylijskiego trenera drużyny Azerbejdżanu zdziwiło wszystkich obecnych na stadionie Tofika Bahramowva w Baku. Szkoleniowiec trącił pięścią w twarz arbitra technicznego i został usunięty z murawy.

Carlos Alberto Torres oświadczył po zakończeniu spotkania, że jego zachowanie wynikło z tego, iż sędzia techniczny nazwał go sk....

Reklama

Sędzia powiedział do mnie "Jesteś sk..." i tego nie mogę puścić płazem. Dlaczego tego nie powie do trenera Anglii, Brazylii czy Włoch. Oczywiście, że nie powie, bo wykopią go z futbolu. Ja złożę w tej sprawie pismo do FIFA i napiszę list do pana Blattera - powiedział Brazylijczyk.

- Ludzie, którzy kochają futbol powinni o tym wiedzieć, co teraz chcę powiedzieć: piłka nożna w dzisiejszym świecie to wielki biznes, miliony dolarów są pompowane w futbol. Domyślcie się, o czym mówię. Myślicie dlatego otrzymałem czerwoną kartkę? Nie powiem dokładnie o co chodzi, ale ja jestem w piłce 45 lat i wiem co kryje się w futbolu. Wiem co działo się na ostatnich mistrzostwach świata i wiem co będzie w Niemczech. Niestety nie mogę tego powiedzieć, bo nie mógłbym wrócić do Brazylii - stwierdził tajemniczo trener Azerów, który mecz z Polakami podsumował w dwóch zdaniach.

- Polska jest bardzo dobrą drużyną. My zagraliśmy najlepiej jak potrafimy.

Andrzej Łukaszewicz, Baku

Dowiedz się więcej na temat: Baku | sędzia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje