Reklama

Reklama

Sebastian Mila: Na zgrupowanie przyjadę nawet rowerem

Po strzeleniu zwycięskiej bramki w meczu z Niemcami, Sebastian Mila nabrał takiej ochoty na grę w reprezentacji, że na zgrupowanie przyjechałby nawet... rowerem. W piątek polscy piłkarze zagrają z Gruzją w eliminacjach mistrzostw Europy 2016.

- Po wygranym 2-0 spotkaniu z mistrzami świata, Niemcami każdy kolejny mecz będzie trudniejszy. Ale pozytywna energia, która towarzyszy drużynie narodowej, niech trwa jak najdłużej - niech nas wspiera, mobilizuje, pcha do przodu. Tak też chcemy myśleć i w ten sposób podchodzimy do występu w Tbilisi - powiedział pomocnik Śląska Wrocław Sebastian Mila.

Reklama

Jeszcze kilka tygodni temu powołanie do kadry dla 30-letniego Mili rozpatrywane było w kategorii niespodzianki. Bo przecież doświadczony rozgrywający miał problemy w klubie, walczył z nadwagą, nie zawsze znajdował uznanie w oczach trenera Tadeusza Pawłowskiego. Ale to już dawno za nim. W meczu z Niemcami wszedł w końcówce i strzelił gola na 2-0, wystąpił też w spotkaniu ze Szkocją (2-2).

- Im wyżej się człowiek znajduje, tym bardziej wieje. Ale zabrałem tyle sprzętu, aby z tej góry nie spaść. Zresztą jestem tak nastawiony, że na zgrupowanie mógłbym przyjechać nawet... rowerem. Reprezentacja jest czymś wyjątkowym - podkreślił 32-krotny reprezentant Polski.

Innym bohaterem październikowych potyczek w el. Euro 2016 był grający na co dzień w... chińskim Kuejczou Renhe Krzysztof Mączyński. Zdobył gola na 1-0 ze Szkotami. To było jego premierowe trafienie w ekipie narodowej, w piątym występie.

- Ten gol sporo zmienił, dał dużo nadziei. Mam nadzieję, że to nie ostatnia moja bramka w reprezentacji. Jeśli chodzi o Gruzję, ja też uważam, że każdy następny mecz będzie cięższy. Spodziewam się ciężkiego spotkania w Tbilisi - dodał Mączyński, który do Warszawy przyjechał nie z Pekinu, a z Krakowa. Liga chińska już zakończyła rozgrywki, więc 27-letni wychowanek Wisły przebywa w ojczyźnie.

Selekcjoner Adam Nawałka na spotkania z Gruzją i Szwajcarią powołał 25 piłkarzy, w tym debiutujących Rafała Janickiego (Lechia Gdańsk) i Macieja Gajosa (Jagiellonia Białystok). Nominację dostał też zaledwie 19-letni Karol Linetty (Lech Poznań). W tym roku zadebiutował w kadrze, zagrał w niej cztery razy, ale nie miał okazji powalczyć w meczu o "stawkę".

- Oglądałem Gruzję w akcji, to niewygodny rywal, zwłaszcza na swoim boisku. Ale to my jesteśmy liderami i chcemy tę pozycję utrzymać - zapewnił Linetty.

Poniedziałek był dniem zbiórki dla kadrowiczów w jednym ze stołecznych hoteli. Pierwszy trening zaplanowany jest na wtorek, 11 listopada (o godz. 17.30), na stadionie Polonii Warszawa. Tylko przez 15 minut będzie otwarty dla mediów.

"Biało-czerwoni" wylatują do Tbilisi w czwartek o godz. 9. Tego dnia odbędzie się oficjalny trening i konferencja prasowa. Mecz w eliminacjach Euro 2016 rozpocznie się w piątek, 14 listopada, o godz. 21 czasu miejscowego (18 w Polsce).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje