Reklama

Reklama

Rusza Euro U-21. Arcytrudne zadanie reprezentacji Polski

Piłkarze Realu Madryt, Juventusu i Napoli, a po przeciwnej stronie Polacy. „Biało-Czerwoni” w niedzielę rozpoczynają start w mistrzostwach Europy do lat 21 we Włoszech i San Marino, ale czeka ich bardzo trudne zadanie.

Euro U-21: wyniki, terminarz, tabela i strzelcy

"Kuźnia gwiazd" - taki dopisek można by umieszczać w nazwie Euro U-21. Co dwa lata czołowi piłkarze turnieju zasilają największe europejskie kluby, o ile już nie trafili do nich jeszcze przed rozpoczęciem imprezy. Przykładów nie trzeba daleko szukać. Dani Ceballos, wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju w Polsce sprzed dwóch lat, dwa tygodnie po finale w Krakowie podpisał kontrakt z Realem Madryt.

Reklama

Euro nad Wisłą przyniosło organizacyjny sukces, trumf Niemców i rozczarowanie polskich kibiców. Okazało się, że 23 lata bez awansu kadry na młodzieżowe ME nie były przypadkiem. Drużyna Marcina Dorny pożegnała się z imprezą już po fazie grupowej, w trzech meczach zdobyła tylko punkt.

Faworyci uzbrojeni po zęby

To było bolesne zderzenie z rzeczywistością. Tym razem nadzieje na niezły wynik mogłyby być nieco większe. W końcu zespól Czesława Michniewicza trudnej sztuki awansu dokonał. Skorzystał na tym, że od dwóch lat turniej jest rozgrywany w rozszerzonej, 12-zespołowej formule. W eliminacjach dostarczył kibicom skrajnych emocji - w fazie grupowej nie potrafił pokonać Wysp Owczych, by potem w barażowym dwumeczu poradzić sobie z faworyzowaną Portugalią. Styl może nie był imponujący, ale pragmatyczne podejście, z którego znane są ekipy prowadzone przez Michniewicza, przyniosło wymierny skutek.

- Zrobiliśmy dokładnie to, co chcieliśmy - opisuje przygotowania do turnieju selekcjoner w materiale przygotowanym przez serwis "Łączy nas piłka". - Jedziemy na fantastycznie obsadzony turniej. My mamy swoje ambicje i marzenia, tak, byśmy po latach mogli wracać do tych chwil. Czeka nas ciekawa rywalizacja z zespołami na świetnym poziomie.

Ale marzenia i nadzieje na niezły wynik tylko "mogłyby być" większe, bo los okazał się dla "Biało-Czerwonych" wyjątkowo złośliwy. Trafili do grupy A, w której ich rywalami będą gospodarze, Hiszpanie i Belgowie. Zwłaszcza w składzie drużyn z południa Europy roi się od gwiazd. Z Hiszpanami na turniej znów przyjeżdża Ceballos, młodych piłkarzy Realu w kadrze jest resztą jeszcze dwóch (Jesus Vallejo i Borja Mayoral). Do tego na Euro jadą piłkarze, którzy z powodzeniem występują już w dorosłej kadrze. Mikel Oyarzabal z Realu Sociedad w poniedziałek strzelił gola Szwecji w eliminacjom dorosłych ME, w tym samym meczu zagrał m.in. Fabian Ruiz z Napoli.

Nie wszyscy chcą grać

Mocny skład zwołali Włosi. Zabraknie w nim co prawda bramkarza Gianluigiego Donnarummy z Milanu, ale będą za to Moise Kean z Juventusu, Federico Chiesa z Fiorentiny czy Nicolo Zaniolo z Romy. Wszyscy mają już za sobą debiut w seniorskiej kadrze. Nic dziwnego, że 28 tys. biletów na pierwszy mecz gospodarzy z Hiszpanami rozeszło się na pniu.

Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kownacki | michniewicz | Euro U-21

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje